Czytasz posty wyszukane dla frazy: dla dzieci Kubusia Puchatka
Wiadomość
  Kubuś Puchatek

Witam
Już czwarty tydzień ściągam Kubusia Puchatka, obiecałem dzieciom. Już mi
ręce opadają. Jak mi ktoś pomoże, nawet zapłacę. Na inne równie ładne
bajki
też chętnie reflektuję. Będzie nam b. miło jak ktoś pomoże.


Mam tylko Kubusia Puchatka w wersji z dubingiem
zrobionym przez jakis kretynow , chyba po pijaku.
Zreszta na trzezwo tego ogladac sie tez nie da :)
Ale ubaw jest, chociaz dzieciom raczej nie polecam.
Same k.... ch.... d.... p...... itp.

Piotr

 
  Kubuś Puchatek

Już czwarty tydzień ściągam Kubusia Puchatka, obiecałem dzieciom. Już mi
ręce opadają. Jak mi ktoś pomoże, nawet zapłacę. Na inne równie ładne
bajki
też chętnie reflektuję. Będzie nam b. miło jak ktoś pomoże.


http://mp3.bigg.pl/main.php?id=svcdlista&show=all

zamiast płacić zrób coś innego....poczytaj http://mp3.bigg.pl/ żebyś nie
musiał pytać jak to-to zassać...

  Kubuś Puchatek

Już czwarty tydzień ściągam Kubusia Puchatka, obiecałem dzieciom. Już mi
ręce opadają. Jak mi ktoś pomoże, nawet zapłacę. Na inne równie ładne
bajki
też chętnie reflektuję. Będzie nam b. miło jak ktoś pomoże.


Cos mam. Postaram sie dodac jutro do glosowania. Nie ogladalem tego wiec nie
wiem co to wlasciwie jest. Jest polski dubbing a tyt. to chyba Niezwykla
Przygoda Kubusia Puchatka (ale tu improwizowalem i moze byc inny ;))

Pozdro
Ziomall

  zgrywanie avi na dvd - bardzo proszę o pomoc
chcialbym zgrać film z *.avi (kodek xvid - tak pokazuje vdub) na plytke dvd
w formacie dvd-video
niestety programy ktore mam do authoringu (power producer oraz ulead movie
factory) zawieszaja sie w momencie gdy probuje generowac pliki wynikowe i to
niezaleznie od tego czy probuje robic iso, strukture video_ts czy tez
nagrywac od razu na dvd.

od razu dodam, ze inne pliki avi powyzsze programy przygotowuja do formatu
dvd prawidlowo

probowalem ten plik potraktowac roznymi programami do naprawiania ale nic z
tego nie wyszlo
dodakowo probowalem przekodowac to z xvid na inny format, niestety vdub nie
pozwala tego robic
nie ma podgladu klatek tylko komunikat 'error decompresing video frame'

oczywiscie w xp avi odtwarza sie bez zadnych problemow

prosze o konstruktywne sugestie
osobiscie uwazam ze avi jest uszkodzone ale daje sie kopiowac i autentycznie
bez zadnego potkniecia odtwarza sie na kompie na kazdym playerze

chodzi o film z kubusiem puchatkiem 'malenstwo i przyjaciele'

pomocy bo dziecko mi marudzi a przed kompem nie dam mu siedziec bo mam
robotę ;)

 
  zgrywanie avi na dvd - bardzo proszę o pomoc

chcialbym zgrać film z *.avi (kodek xvid - tak pokazuje vdub) na plytke dvd
w formacie dvd-video
niestety programy ktore mam do authoringu (power producer oraz ulead movie
factory) zawieszaja sie w momencie gdy probuje generowac pliki wynikowe i to
niezaleznie od tego czy probuje robic iso, strukture video_ts czy tez
nagrywac od razu na dvd.

od razu dodam, ze inne pliki avi powyzsze programy przygotowuja do formatu
dvd prawidlowo

probowalem ten plik potraktowac roznymi programami do naprawiania ale nic z
tego nie wyszlo
dodakowo probowalem przekodowac to z xvid na inny format, niestety vdub nie
pozwala tego robic
nie ma podgladu klatek tylko komunikat 'error decompresing video frame'

oczywiscie w xp avi odtwarza sie bez zadnych problemow

prosze o konstruktywne sugestie
osobiscie uwazam ze avi jest uszkodzone ale daje sie kopiowac i autentycznie
bez zadnego potkniecia odtwarza sie na kompie na kazdym playerze

chodzi o film z kubusiem puchatkiem 'malenstwo i przyjaciele'

pomocy bo dziecko mi marudzi a przed kompem nie dam mu siedziec bo mam
robotę ;)


www.koepi.org
xvid 1.0.3
powiedz czy pomogło.

  zgrywanie avi na dvd - bardzo proszę o pomoc

chodzi o film z kubusiem puchatkiem 'malenstwo i przyjaciele'

pomocy bo dziecko mi marudzi a przed kompem nie dam mu siedziec bo mam
robotę ;)


Podłącz komputer do telewizora, ustaw tryb teatralny będziesz mógł pracować,
a dziecko oglądać film. Po kilku fimach których nie szło przerobić na dvd
uważam to za najlepsze rozwiązanie.

  kupię filmy

| Ja mam najnowsze Winnie the Pooh i to te super kukielkowe z serii Book
of
| Pooh ale na orginalach DVD, wiec musialbym Ci przegrac.

Dzięki za życzliwo c, ale mój chłopak już wyrósł z KP.
Marv


Z Kubusia puchatka sie nie wyrasta. Swoja droga interesuja cie bajki dla
dzieci a nie interesuje cie Kubus ?

  kupię filmy

Monsters Inc z dubbingiem
Mrówka Z z dubbingiem
Harry Poter z dubbingiem (lada dzień będzie pewnie)

Inne dla dzieci z dubbingiem oprócz Mulan, i dawno temu w trawie


Herkules Dubb.
Stuart Malutki dubb.
Scooby Doo txt
Monster Inc txt.
Kubuś Puchatek dubb.
Mrówka Z dubb.
Inne proszę na priv

  Nie ma! :)))))))))))))))))))
Użytkownik "poha.inc":

Nie ma! Nie ma! Nie ma!
Nie ma katolstwa w konstytucji UE!


Zapisy o Bogu i rzekomych wartościach chrześcijańskich,
były tam równie na miejscu, co fragmenty bajek
o Kubusiu Puchatku.
Brawa dla nieustępliwości m.in. Jacques'a Chiraca.

Pozdr
Jorg

"Katolicyzm - religia głupków, niewolników i dzieci"

  Krosowanie skretki - Pilne
Uzytkownik Kubus Puchatek namieszal:

 Tak jak przy kaskadzie czyli...
1=8
2=7
3=6
4=5
5=4
6=3
7=2
8=1


Kubus Puchatek jak zwylke dzieciom bajki na dobranoc
opowiada :-)), ale to nie ta grupa :-), szukaj cos w stylu
pl.bajki.kubus.puchatek ... hehe :))

Pozdrawiam,
Jas

  Big Brother
Hi !

No to kilka kamyczków do tego ogródka. Część z Was ma rację.
Co mnie w sumie obchodzi że ktoś jest na tyle popier..., jak
tak lubi niech tak ma.

Ale ... to nie do końca racja.

Podobnie ma się sprawa z pornografią. To jest TV dostępna dla
wszystkich. Nie jest kodowana. Jak by była, to zgoda ok. Chce
ktoś oglądać gołe dupy płaci i nie ma sprawy. To prywatna spra-
wa tego dorosłego człowieka. Ale są jeszcze dzieci.
        -------------------

No i co z tym zrobić. Rodzice wyjeżdżają i hulaj dusza.
Niech mnie tylko nikt z Was nie przekonuje, że do dla ich dobra.

Zawsze mnie diabli biorą jak potem taka piekna dupcia w TV np.
TVN omawia jakiś przypadek szczególnego odpału nieletnich, robi
słodką minkę i zadaje idiotyczne pytanie:
JAK TO SIĘ MOGŁO STAĆ ? DLACZEGO ONI TO ZROBILI ?!

Odpowiadam - Przeczytali Kubusia Puchatka ;)

Pomijam już zupełnie sprawę poziomu BB. Określenie "dla kretynów"
to łagodnie powiedziane.

Szakal

  * * * (po zimie ) - do naiwno-konkursu ;)

* * *
po zimie
czuję się jak niedźwiedź
jeszcze śpię
a już mi się chce

po wstaniu
przeciągam się
ryczę ze szczęścia
i szukam zajęcia

zielono już jest
też w mojej głowie
rozglądam więc się
bo chce
MISIE

            naiwne pozdrowionka przesyłają misie jazzusie

p.s. wszystkie skojarzenia z faktami tudzież osobami są czysto przypadkowe
;)))


Cześć jazzus :-))

O misiach pisał i Herbert, pozwól, że przypomnę bo też fajne :-)

Niedźwiedzie dzielą się na brunatne, białe oraz łapy, głowę i tułów.
Mordy mają dobre, a oczki małe. One lubią bardzo łakomstwo.
Do szkoły nie chcą chodzić, ale spać w lesie - to proszę bardzo.
Jak mają mało miodu, to łapią się rękami za głowy i są takie
smutne, takie smutne, że nie wiem.
Dzieci, które kochają Kubusia Puchatka, dałyby im wszystko,
ale po lesie chodzi myśliwy i celuje z fuzji między tych dwoje oczu.

Pozdrawiam
marco

  * * * (po zimie ) - do naiwno-konkursu ;)
hej marco ;)

Cześć jazzus :-))

O misiach pisał i Herbert, pozwól, że przypomnę bo też fajne :-)

Niedźwiedzie dzielą się na brunatne, białe oraz łapy, głowę i tułów.
Mordy mają dobre, a oczki małe. One lubią bardzo łakomstwo.
Do szkoły nie chcą chodzić, ale spać w lesie - to proszę bardzo.
Jak mają mało miodu, to łapią się rękami za głowy i są takie
smutne, takie smutne, że nie wiem.
Dzieci, które kochają Kubusia Puchatka, dałyby im wszystko,
ale po lesie chodzi myśliwy i celuje z fuzji między tych dwoje oczu.


tak, wiesz marco, ze ten opis cholerine dobrze do mnie pasuje?
naprawdę dzięki za poświęcenie chwili uwagi

Pozdrawiam
marco


pozdrawiam po qzynowsku jazzus

p.s. co robiśz w długi przedmajowo/majowy weekne?D:  zapraszam

  kraina
za malo zdecydowanie , ale na bajki nigdy nie jest za pozno :-))))
| zabrałeś moje serce
(...)
| Tam gdzie żyją jeszcze elfy


To chyba wina poprzedniego ustroju, gdzie elfy były raczej
niepoprawne politycznie. Dzieciństwo minęło, ale nadal
czuję się dzieckiem, więc chyba sięgnę po coś z elfami
tylko proszę jakieś namiary z tytułami książek, bo w mojej
biblioteczce pozostał tylko "Kubuś Puchatek" i  "Baltazar Gąbka" :)))

Pozdrawiający, elf
Masharlick

Ps. Może to wina też tego że "elf" kojarzy mi się z olejem...ale to już
reklama. :)))

  Pimpus Sadelko

Witam w nowym roku.
Pojecia nie mam kto zacz jest owa tytulowato osobka.
Czyzby chodzilo o Kubusia Puchatka? (watpie)
Dziekuje za oswiecenie.


Pimpus Sadelko to jest taki kotek z ksiazeczki dla dzieci, niestety nie
pamietam autora. Jesli znajde jeszcze gdzies w domu te ksiazke to
napisze.
Natomiast Kubus Puchatek, zostal kiedys przetlumaczony na jezyk polski
jako "Fredzia phi-phi" a pochodzilo to z tad, ze Winnie w jezyku
angielskim to jest raczej zenskie imie. Autorem tlumaczenia jest chyba
(baaaaardzo nie jestem pewnien) corka tow. Edwarda G. I w ten sposob
Winnie the Pooh to Fredzia phi-phi.

pozdrawiam
rahn

  Pimpus Sadelko

| Witam w nowym roku.
| Pojecia nie mam kto zacz jest owa tytulowato osobka.
| Czyzby chodzilo o Kubusia Puchatka? (watpie)
| Dziekuje za oswiecenie.

Pimpus Sadelko to jest taki kotek z ksiazeczki dla dzieci, niestety nie
pamietam autora. Jesli znajde jeszcze gdzies w domu te ksiazke to
napisze.


Pimpus Sadelko to tytulowy bohater pieknej bajeczki niejakiej
Marii Konopnickiej. Onze poslany zostal do (prywatnej) szkoly
"jejmosc pani Matusowej" i dzialy sie tam rozne ciekawe rzeczy.

Pawel

  prosba o pomoc
witam

Nie wiem czy jest to odpowiednia grupa ale probuje wszedzie :)

Czy ktos z Was drodzy grupowicze moglby zaproponowac mi ksiazke po angielsku,
ktora zostala przetlumaczona na jezyk polski-najlepiej jakas bajke dla dzieci
lub naprawde interesujaca ksiazke "z innej beczki"?
Potrzebuje tego do pracy licencjackiej. Najlepiej byloby gdyby tekst zawieral
duuuzo metafor i idiomow :)

licze na Wasza pomoc

z pozdrowieniami

Niunia

PS. Alicja w Krainie Czarow, Kubus Puchatek, Czarnoksieznik z Krainy Oz, Harry
Poter juz znam :)

  Czesc, zastalem Jolke? :)

| (...) Ale lokalizacja nie wszędzie "robi dobrze". (...)
chciałbym podać inny przykład:

w przypadku kubusia puchatka było dokładnie odwrotnie. właśnie ta lubiana
powszechnie, standardowa wersja jest właśnie bardzo zaawansowaną lokalizacją
np. z imionami bohaterów tłumaczka (zdaje się: Irena Tuwim), zrobiła
praktycznie to samo, co Łoziński w trylogii Tolkiena. i jakoś to nikomu nie
przeszkadzało.



Kubusiu Puchatku nie widzę tego innego kręgu kulturowego, który można by
zmieniać na nasz, to w Tolkienie już tak. I jeszcze to, ze Winniego nie
czytałem w oryginale, a trylogię Tolkiena - owszem. Lokalizacja IMHO nie
polega wyłącznie na przetłumaczeniu imion własnych (może niefortunnie

Lokalizacja to zastąpienie Zeusa Perkunem, bo i ten i ten ciskali
piorunami.

i jeszcze o puchatku na licencji disneya: nabyłem ostatnio dzionek-szalonek.

zresztą bardzo mi się spodobała: o ile mi wiadomo, wanda chotomska tłumaczką
nie jest. ma za to wspaniały warsztat i dorobek. jeśli dobrze się
zorientowałem koncepcja tej książeczki polega na tym, że disney daje
licencję i ramowy scenariusz historyjek (wytyczne?), które potem "tłumacz"
po prostu PISZE po polsku - przez co brzmi to, i czyta się dziecku, bardzo
przyjemnie. co powiecie na takie rozwiązanie?


Lubię te książeczki - moje dziecko też je lubi :-)

Pozdrawiam,

  cytat z "Misia" - jak przetlumaczyc?


| Don't even say you have no son because you can have one any time.

A gdyby dodac do tego "citizen":

- Don't even say you have no son, citizen, because you can have one
any time.

Jaki by to mialo smaczek? Co na to emigracja?

Z.


O jakim smaczku mowisz?  Czy w polskim przekladzie rzeczywiscie
rozmowy w _Winnie the Pooh_ (Kubus Puchatek) sa per "obywatelu"?
Jesli tak, to gdzie, konkretnie?  Rozdial i miejsce, prosze.  Otoz
emigracja spedzila ostatnia godzine i pol szperajac po _Winnie the
Pooh_ i _The House at Pooh Corner_ -- in nic takiego nie znalazla --
zadnego sladu citizen....  Wszyscy sie ty-kaja.

Ale bardzo dziekuje za sentymentalna lekture pozolklych kartek --
ksiazki zakupione w Salvation Army za bezcen ktore mi dziewczyna z
Pittsburgha b. mila dawno temu dala me na poczet *jej* dziecinstwa. :)

Milne -- Bardzo mily, delikatny, zwodniczo lagodny humor nie tylko dla
dzieci, szczegolnie wypowiedzi Eyore -- Osiolka?  Mam nadzieje ze po polsku
tez sie tak czyta, nie tylko baju baju o Misiu i Prosiaczku.

N.b. nie tlumaczylbym "Don't even say..." na "I nie mow".  Raczej to
bardziej kategoryczne: "Nawet nie mow ze synka nie masz, bo w kazdej
chwili moglbys sobie miec".

                                -- Marek

  Instrukcja obsługi żony

Tax
Cytaty z formularzy, jakie wypełniały Angielki zwracając się o zasiłek
na dziecko:


Kochana a nie masz tego po angielsku?! :D

Kubuś Puchatek, jak to typowy niedźwiedź, na zimę smacznie sobie zasnął
ssąc kciuk...
Prosiaczek, jak to typowa świnia, bezwstydnie to wykorzystał

pozdrawiam.
PlaMa

  KTO FINANSOWAL I POPIERAL HITLERYZM I KOMUNIZM

PELEN OBUZENIA I WSPOLCZUCIA DLA GLUPOTY ZYDOWSKIEJ
STANCZYK


Tutaj dziecko zagalopowales sie za daleko.  Jest to generalnie uwazane za
prostactwo aby wysmiewac sie z innej kultury.  Czy ty myslisz ze np. taki
smigus dyngus nie moglby byc uwazany przez innych jako objaw idiotyzmu?

W kazdym kraju istnieja pewne sposoby na podkreslanie odrebnosci i nie
wydaja sie one smieszne dla ludzi pochodzacych z tej kultury.  

Twoj wywod dupku jest dwodem prymitywnosci i jest mi bardzo przykro ze
przynalezymy do tego samego narodu.

Kubus Puchatek

  KTO FINANSOWAL I POPIERAL HITLERYZM I KOMUNIZM

| PELEN OBUZENIA I WSPOLCZUCIA DLA GLUPOTY ZYDOWSKIEJ
| STANCZYK

Tutaj dziecko zagalopowales sie za daleko.  Jest to generalnie uwazane za
prostactwo aby wysmiewac sie z innej kultury.  Czy ty myslisz ze np. taki
smigus dyngus nie moglby byc uwazany przez innych jako objaw idiotyzmu?


Oczywiscie, dla ciebie wszystko co Polskie jest idiotyczne.

W kazdym kraju istnieja pewne sposoby na podkreslanie odrebnosci i nie
wydaja sie one smieszne dla ludzi pochodzacych z tej kultury.  

Twoj wywod dupku jest dwodem prymitywnosci i jest mi bardzo przykro ze
przynalezymy do tego samego narodu.


Hahahahahahahahahahahahahahahahahahaha....etc.
Moze chciales powiedziec, ze nalezales(?)

Kubus Puchatek


Io

**************************************************************************************************************************
"I am not a vegetarian because I love animals;
  I am a vegetarian because I hate plants."
                                              --A. Whitney Brown

  do Adii
no dzieci wszystkie moje czekaly na Kubusia Puchatka
Nie moglem ich zawiesc
Kurcze - jeszcze nie sciaga skrzyneczka :-(
Grendel


| OK - odbiore i musze juz isc na zajecia z dziecmi
| Odpowiem jutro :-(((
| Grendel

to niesprawiedliwe:((
szkoda:)))

Adii


  do Adii
cale 11 - jak reprezentacja, nie?

Grendel


| no dzieci wszystkie moje czekaly na Kubusia Puchatka
| Nie moglem ich zawiesc
| Kurcze - jeszcze nie sciaga skrzyneczka :-(
| Grendel

to ile masz tych dzieci?
10-20?
hihihi

Adii


  Prawa do Kubusia
Jakiś amerykanski złodziej mieniący sie firmą, kupił jakoby prawa do
Kubusia Puchatka.
A co za tym idzie przedstawiania teatralne o przygodach misia (które są
wystawiane w niektórych teatrach
dla dzieci w Polsce) są łamaniem prawa.

Mam zamiar kupić prawa do literatury, malarstwa i muzyki.
Nikt wtedy nie wyda żadnej ksiażki, nie namaluje żadnego obrazu, i nie
zagra żadenej nuty.
Bez mojej zgody. A prawa sprzeda mi mój dziadek za 2 dolary.

Piętnuje prawa autorskie.

P.S. W niedziele kupiłem 5 pirackich płyt i jestem z tego dumny!

Leszy

  Prawa do Kubusia

Jakiś amerykanski złodziej mieniący sie firmą, kupił jakoby prawa do
Kubusia Puchatka.


I co? W USA, to w USA, myslisz ze to obowiazuje na caly swiat?

A co za tym idzie przedstawiania teatralne o przygodach misia (które są
wystawiane w niektórych teatrach
dla dzieci w Polsce) są łamaniem prawa.


Kompletna bzdura.
W Polsce obowiazuja jak na razie nasze przepisy o prawie autorskim. Nikt nie
moze kupic prawa do Kubusia Puchatka.
"Winnie the Pooh" - prawa do niego MIELI spadkobiercy A.A.Milne. Zostal

Puchatka", maja spadkobiercy pani Ireny Tuwim - tlumaczki. Kupilem niedawno
nowe wydanie "Kubusia Puchatka", i tam sa podziekowania jakiejs fundacji
dobroczynnej. Spadkobiercy Pani Tuwim przekazali jej prawa do tantiem z
Kubusia.
O!

  Prawa do Kubusia

| Jakiś amerykanski złodziej mieniący sie firmą, kupił jakoby prawa do
| Kubusia Puchatka.

I co? W USA, to w USA, myslisz ze to obowiazuje na caly swiat?


Obawiam sie, ze chyba jednak tak... polecam (???) www.se.pl

WOLNOSC DLA KUBUSIA !!!!!!!

Jakos tak nie wyobrazam sobie tlumaczyc dziecku, ze nie ogladnie bajki o
Kubusiu - bo jakis imperjalista wykupil do niego prawa.

A Kubus to cos wiecej to dobro nas wszystkich !!!!

Pozdrawiam

Viktor Wozniak

  Lustracja rekinów

| Nie chcę nic mówić ale w Krakowie jest ulica Swarożyca. Czy to przystoi,
| ulicę nazywać imieniem jakiegoś pogańskiego bóstwa?
A co dopiero Kubusia Puchatka :)


W jednym ze swoich felietonów Michał Urbanek ubiera identyczne pomysły w
nastepujące słowa: "Ktoś mnie spytał, co Królewska śnieżka zrobiła dla
polski. Uprzejmie służę odpowiedzią: na bajkach o niej wychowały się miliony
polskich (i nie tylko) dzieci".

Pozdrawiam

  Reklamy z przemocą...
28 lipiec 2003.

to straszne. Zażądaj jeszcze żeby z anteny zdjeli wszystkie seriale
przed 22 i wszystkie kreskówki - batman, scooby doo (moj ulubiony),
johny bravo, kubuś puchatek i wszelkie inne. A dodatkowo zakaz

w każdym z powyższch uświadczysz sceny przemocy i bardziej lub mniej
drastyczne ujęcia


Dla Ciebie poznawanie świata skończyło się na kreskówkach ?
Jakże mi przykro... Ale spróbuj odzyskać pieniądze za szkołę.
;)

A poważnie...
Ja od dawna nie pozwalam oglądać dzieciom CN, i sam z żoną wybieramy bajki
na kasatech czy DVD.
IMO jest różnica pomiędzy kreskówką a prawdziwymi nagraniami i scenami z
miejsc przestępstw. To nie powinno być pokazywane w tak wczesnych
godzinach.    

  generał Stanisław Maczek

Choć sam nie lubię "ukościelniania" ulic to tutaj będę bronił decyzji.
Andrzej Bobola był pierwotnym patronem ulicy. W dodatku mieści się tam
kościół pod wezwaniem AB.


Tak się składa że mogli w okolicy zmienić inną nazwę. Chociażby
Komarowa na Boboli a nie na Wołoska. Ale co komu po hetmanie. A jak
można być zaślepionym już kiedys pisałem: na początku lat 90-tych na
fali dekomunizacji w Warszawie radni wpadli na pomysł żeby zmienić
uliczkę Kubusia Puchtaka na św. Józefa. Na szczęście protesty dzieci z
podstawówek uratowały nazwę. Od tego czasu uważam że nie bło na
świecie wiekszego i krwawszego komunisty niż Kubus Puchatek ;-)))

Zdrówko

  ratunku !! sklep audio
dzieki kali,
 niezch ci Bozia w dzieciach wynagrodzi ;)

to po top-hi-fi w sopocie juz drugi! wooow!!

pozdr.


| hieeelp!
| czy ktos z naszej imponujacej metropolii wie cos o sklepach audio/Kino
| domowe z mozliwoscia odsluchu?

Arat w Oliwie.
ul. Kubusia Puchatka 2
(Boczna od Bazynskiego, miedzy Wita Stwosza a Polanki)
tel. (0-58) 552 47 49
sobota: 9.00-14.00

Nie sa raczej tani, ale maja sprzet wysokiej klas i porzadne miejsce do
odsluchu i pokazow

--
Janusz 'Kali' Kaliszczak
=http://www.kaliszczak.pl/
I ain't a killer, but don't push me...
%67%67:0xcb57; %69%63%71:0x55a8793


  Do osob pracujacych w firmie McDonalds
Prosze sie nie smiac - sprawa jest jak najbardziej powazna.

Mam nietypowa prosbe do osob pracujacych w tej firmie.

Kilka miesiecy temu do zestawow "Happy Meal" byly dodawane maskotki z
serii "Przyjaciele Tygryska" (tego z Kubusia Puchatka). Moja
przyjaciolka (21 lat, zeby nie bylo ze jakies dziecko) nabyla taki
zestaw bo bardzo podobala jej sie maskotka Prosiaczka. Niestety
calkiem niedawno ow Prosiaczek ulegl, z mojej winy, powaznemu
uszkodzeniu :-(
Znajoma podniosla straszny lament, a ja w naglym porywie
odpowiedzialnosci za zniszczenie obiecalem jej, ze drugiego takiego
Prosiaczka "zalatwie".

Tu pojawia sie wlasciwa prosba:

Zwracam sie do osob pracujacych w tej wspanialej sieci (biurze,
magazynie, restauracji czy gdziekolwiek indziej) aby zadaly sobie
odrobinke trudu i zorientowaly sie czy zostalo moze gdzies jeszcze
troche tych maskotek.
Jezeli cos sie znajdzie zamierzam ja nabyc droga kupna.

Bardzo prosze o zainteresowanie.

Pozdrawiam serdecznie i z gory dzieki wielkie,
Kazimierz.

  Do osob pracujacych w firmie McDonalds

Prosze sie nie smiac - sprawa jest jak najbardziej powazna.

Mam nietypowa prosbe do osob pracujacych w tej firmie.

Kilka miesiecy temu do zestawow "Happy Meal" byly dodawane maskotki z
serii "Przyjaciele Tygryska" (tego z Kubusia Puchatka). Moja
przyjaciolka (21 lat, zeby nie bylo ze jakies dziecko) nabyla taki
zestaw bo bardzo podobala jej sie maskotka Prosiaczka. Niestety
calkiem niedawno ow Prosiaczek ulegl, z mojej winy, powaznemu
uszkodzeniu :-(


A żeby Ci ręce tak odpadły po tym co zrobiłeś (tak powiedział mój Kłapouchy
a ja się dołączam)
McD ostatnio robi wyprzedaż i często można za 3zł kupić zabawki z
poprzednich zestawów. Jeśli nie to w Galerii Mokotów jest sklep o nazwie
Toons i są tam w wielu wariantach.

Powodzenia
P.S.
Nie wiem jak mocno uszkodziłeś Prosiaczka ale mam nadzieję, że od razu go
(Prosiaczka oczywiście) przeprosiłeś.

  PiS nie chce ulicy Dzieci Kwiatów

no właśnie. nie masz się już do czego innego dopieprzyć?
mnie osobiście ulica "dzieci kwiatów" nie wzrusza, ale rozumiem, że mogą
być osoby które niezbyt chętnie będą patrzyły na ulicę odwołującą się do
tamtej ideologii.


Równie dobrze moznaby zlikwidować ulicę Kubusia Puchatka, bo niektóre
źródła twierdzą, że to książka promująca niepełną rodzinę (gdzie do
cholery jest tatuś Maleństwa?!) i pedofilię (Kangurzyca mówi do Tygryska
"kochany Tygrysku", chociaż nie jest on jej dzieckiem). Autentyk.
Proponuję zlikwidować i nazwać imieniem kolejnego Batalionu Czegośtam.
Niedługo wyjdzie na to, że oprócz Powstania i II wojny Warszawa nie
istniała a Polacy to sami kombatanci. A nikła reszta to szuje.

L.

  PiS nie chce ulicy Dzieci Kwiatów

Równie dobrze moznaby zlikwidować ulicę Kubusia Puchatka, bo niektóre


Wiesz - na fali zmian na początku lat 90-tych padła taka propozycja by
ul. Kubusia Puchatka przemianować bodajże na św. Tomasza. Jako
argumentacje podawano że nazwę nadano w latach 50-tych jakobu "na
prośbę dzieci"wieć to wstrętne i trezba likwidować. Cóż - nei takie
idiotyzmy w Warszawie przechodziły.

Zdrówko

  tygrysek...
Osoba podpisana jako Grzegorz Rumatowski


| Pewnie http://www.disney.pl się popsuło, że aż trzeba nakładki na
| Google?

A jak ktoś chce orginalne rysunki Sheparda  a nie disneyowski kicz ?


Orginalne? To chyba http://www.so.pwn.pl
Oryginalne? Przypomnij sobie zakaz wystawiania "Kubusia Puchatka" w
teatrze

znajdzie żadnej postaci w stroju Mikołaja).

Go to Disney as a Copyright Owner :-(
Albo do Egmontu Polska jako przedstawiciela praw autorskich Disneya na
Polskę.

PS. Wielu ludziom do głowy by nie przyszło, że można być ściganym za
rozpowszechnianie obrazków dla dzieci, a nie tylko dla dorosłych.

  Pluszowy Kubus Puchatek
Może Madison drugie piętro  zabawkowy.
Pozdr Michał

Gdzie kupie ŁADNEGO Pluszowego Kubusia Puchatka?

W sklepach w ktorych byłem (real, świat dziecka -Wrzeszcz) wybor marny,
misie dosc koszmarne.
Mozecie mi cos polecić Gdynia sopot gdańsk .
o 15 przejezdzam przez wszystkie te miasta i moge gdzies wstąpić.


  Pluszowy Kubus Puchatek

Gdzie kupie ŁADNEGO Pluszowego Kubusia Puchatka?

W sklepach w ktorych byłem (real, świat dziecka -Wrzeszcz) wybor marny,
misie dosc koszmarne.
Mozecie mi cos polecić Gdynia sopot gdańsk .
o 15 przejezdzam przez wszystkie te miasta i moge gdzies wstąpić.


Ja ostatnio kupiłem w Geant'cie :)) W Gdańsku! Spory wybór <na hali!
Pluszaki są też w 'Medisonie'! <na 3-cim piętrze

  Opieka nad dziecmi podobnie jak w przedszkolu

Zainteresowani niech do mnie napisza to przesle link do strony ze
szczegolami ;)


nazywa sie to kraina maluszka, akademia dziecka, wesola laczka, bajkowa kraina,
akademika kubusia puchatka czy inne gow...?

Won ze spamem.

  Opieka nad dziecmi podobnie jak w przedszkolu

| Zainteresowani niech do mnie napisza to przesle link do strony ze
| szczegolami ;)

nazywa sie to kraina maluszka, akademia dziecka, wesola laczka,
bajkowa kraina,
akademika kubusia puchatka czy inne gow...?


Raczej Foto-fil albo Raj Dotyku, delkatnie mówiąc.

  urodzinki :-)))

Dzisiaj sa urodzinki dwoch milych memu sercu istot . Lekko ponad dwudzieste
obchodzi moj Szkodnik (rodowita Wrocławianka :-))) , zas siedemdziesiate
siodme obchodzi Kubus Puchatek (mysle ze zadomowil sie w kazdym wroclawskim
domu :-))). Wszystkiego najlepszego...
zbisa


A więc wszystkiego co tylko zechce Skodnik... :)
I oby Kubuś Puchatek przetrwał jak najdzłużej,
w pamięci naszej, naszych dzieci, dzieci naszych dzieci itd...
I był ciągle wznawiany w wydaniu ksiażkowym!

A wszystkim 200 LAT! :)

  Książka - fizyka dla 7-latka

Szukam raczej czegoś w kierunku teorii względności, mechaniki kwantowej oraz
astronomii - to go pociąga. Póki umysł chłonny - chciałbym przedstawić mu


W takim razie musisz się jeszcze wiele sam nauczyć. Przede wszystkim
tego, że pewnych etapów w rozwoju dziecka nie można przyspieszać, tzn.
3-miesięcznego dziecka nie należy uczyć chodzić, bo zniszczyć mu układ
szkieletowy. To samo dotyczy tego, co dziecko może zrozumieć. Jeśli
natomiast twoje dziecko jest superzdolne (np. ponoć Kissin nucił Bacha w
wieku 8 miesięcy) to powinien się nim zająć fachowiec (na zachodzie
dzieci zdolne kieruje się do szkół specjalnych, tzn. nie tylko te dzieci
otacza się specjalną troską, które są na lewo od gaussa, ale także te na
prawo, czyli wszystkie, które nie są "normalne").

Wracając do książek to są pozycje typu Alicja w krainie kwantów, jednak
może zwykła Alicja w krainie czarów wystarczy albo Kubuś Puchatek.

M.

  puchatek potrzebny

Witam
ma ktoś może postacie z puchatka w wektorach


Ja mam, i Kubusia i Puchatka ale chyba nie o nich Ci chodzi ;))

potrzebuję do celów niekomercyjnych chce zrobić dziecku
niespodziankę jak wróci z wakacji


Tak po prawdzie to z racji (niemal paranoicznie ścisłego) podejścia do
swojej własności przez takie firmy jak m.in. Disney - raczej trudno Ci
będzie zdobyć gotową formę w wysokiej rozdzielczości. I nie licz na
oficjalną pomoc, bo gadżety i licencje to lepszy biznes niż same filmy.
Więc z punktu (zresztą słusznego) widzenia właściciela - Winnie the Pooh
jest po to byś go na ślicznie wydrukowanym, drogim plakacie kupił a nie
zrobił dziecku ;P

A tu masz niedrogie:
http://plakaty.pl/index.php?item=lista&&k_id=0&offset=0&search=puchat...
llkat=on
15 sekund googlania. Myslę, że po 60 sekundach bedziesz miał dużo więcej.

  puchatek potrzebny

| Witam
| ma ktoś może postacie z puchatka w wektorach

Ja mam, i Kubusia i Puchatka ale chyba nie o nich Ci chodzi ;))

| potrzebuję do celów niekomercyjnych chce zrobić dziecku
| niespodziankę jak wróci z wakacji

Tak po prawdzie to z racji (niemal paranoicznie ścisłego) podejścia do
swojej własności przez takie firmy jak m.in. Disney - raczej trudno Ci
będzie zdobyć gotową formę w wysokiej rozdzielczości. I nie licz na
oficjalną pomoc, bo gadżety i licencje to lepszy biznes niż same filmy.
Więc z punktu (zresztą słusznego) widzenia właściciela - Winnie the Pooh
jest po to byś go na ślicznie wydrukowanym, drogim ;) plakacie kupił, a
nie zrobił dziecku ;P

Ale tu masz niedrogie: http://tinyurl.com/ov4jn
To jest 15 sekund googlania. Myslę, że po 60 sekundach będziesz miał dużo
więcej.


znalazłem wektory na jakiejś stronie od 1,5 do 3$ i chętnie bym kupił tylko
jak??
dlatego może ktoś cosik ma żebym mógł skomponować ładne drzwi malutkiej

  Sprzet audio do auta.

Wczoraj widzialem montaz urzadzen audio do auta (VW golf) za.... 18000
PLN!!!
Lubie posluchac muzyki/radia w czasie jazdy lecz aby wydawac taka
kwote???
Pomyslalem ze ten wlasciciel to chyba nie ma co zrobic z pieniedzmi lub
cos
z nim nie tak.
Moze sie myle ( pierwszy raz spotkalem taki poziom wydatkow na sprzet
audio do auta),
ale nie mysle ze jakosc dzwieku w samochodzie po instalacji czegos
takiego, bedzie
duzo wieksza niz za sprzet kosztujacy 10-20% tej sumy. Czy wg Waszej
wiedzy
jest to czeste (montowanie tak kosztownego sprzetu audio) i czy to ma
sens?
Pozdrawiam
Marek K.


To jest idealne rozwiązanie dla fanatyka muzyki, który np. ma rodzinę
ceniącą spokój, małe dzieci, mieszka w bloku, itp. Ja osobiście kiedyś
uważałem, że w domu powinienem mieć dobry sprzęt grający, ale odkąd pojawiła
się rodzinka jedyne miejsce gdzie mogę słuchać muzyki głośno i takiej jaką
lubię to samochód. Stąd wolę mieć w aucie jak najlepszy sprzęt a w domu
jakiegoś rzęcha z którego i tak cały czas leci Kubuś Puchatek.

Pozdrawiam,

Przemek Vonau

  Odkupie "Fredzie Phi-Phi" Milne'a

Nie ma ktos na zbyciu ksiazeczki dla dzieci pt. "Fredzia
Phi-Phi"? To jest takie bardzo marne t=B3umaczenie "Kubusia
Puchatka", ale ja bym to chcia=B3 mie=E6...

                                 Ryszard Mikke

Polskie literki (ISO-8859-2/MIME) mile widziane.
-- =3D=3D   Hiroszima'45   Czernobyl'86   Windows'95    <=3D=3D --

  Odkupie "Fredzie Phi-Phi" Milne'a



|Nie ma ktos na zbyciu ksiazeczki dla dzieci pt. "Fredzia
|Phi-Phi"? To jest takie bardzo marne t=B3umaczenie "Kubusia
|Puchatka", ale ja bym to chcia=B3 mie=E6...
|
|                                 Ryszard Mikke
|
|Polskie literki (ISO-8859-2/MIME) mile widziane.
|-- =3D=3D   Hiroszima'45   Czernobyl'86   Windows'95    <=3D=3D --

To juz chyba ma 50 lat...
W takim razie nie naruszajac praw aut. mozna zeskanowac i wlozyc w siec.
Jakby juz ktos to zdobyl (ja tez bym chcial).

A to sie wzielo stad, ze Winnie to moze byc od Winfreda.

Anzelm.

WINdows 3.1 ?                    NO...
WINdows for Workgroups ?         NO...
WINdows NT ?                     NO...
WINdows 95 ?                     NO...
WINnie the Pooh ?                YES !!!

  Odkupie "Fredzie Phi-Phi" Milne'a

Andrzei Kudlicki:

 ||Nie ma ktos na zbyciu ksiazeczki dla dzieci pt. "Fredzia
 ||Phi-Phi"? To jest takie bardzo marne t=B3umaczenie "Kubusia
 ||Puchatka", ale ja bym to chcia=B3 mie=E6...

 |To juz chyba ma 50 lat...
 |W takim razie nie naruszajac praw aut. mozna zeskanowac i wlozyc w siec.
 |Jakby juz ktos to zdobyl (ja tez bym chcial).

Watpie, moja zona miala watpliwa przyjemnosc osobiscie poznac
tlumaczke i wiem, ze ona nawet 50 lat nie ma...

                                 Ryszard Mikke

Polskie literki (ISO-8859-2/MIME) mile widziane.
-- ==   Hiroszima'45   Czernobyl'86   Windows'95    <== --

  Odkupie "Fredzie Phi-Phi" Milne'a

Jacek Lewinski:

 |

 || Nie ma ktos na zbyciu ksiazeczki dla dzieci pt. "Fredzia
 || Phi-Phi"? To jest takie bardzo marne t=B3umaczenie "Kubusia
 || Puchatka", ale ja bym to chcia=B3 mie=E6...
 ||
 |A tam zaraz marne, po prostu inne.
 |
 |-------------------
 |Rzeczywiscie inne - to jest takie "tlumaczenie inaczej" wykonane przez
 |jakas nawiedzona pania filolog.

"Metodami naukowymi", trzeba dodac. Koszmarek, prawde mowiac...
A oryginal mam (zona mi kiedys z Francji przywiozla bo za nic
nie moglem w Polsce dostac) - i rzeczywiscie jest to jeden z
niewielu przypadkow, kiedy tlumaczenie jest lepsze od oryginalu
:-). (I nie chodzi mi tu oczywiscie o "Fredzie"...)

                                 Ryszard Mikke

Polskie literki (ISO-8859-2/MIME) mile widziane.
-- ==   Hiroszima'45   Czernobyl'86   Windows'95    <== --

  Odkupie "Fredzie Phi-Phi" Milne'a

Nie ma ktos na zbyciu ksiazeczki dla dzieci pt. "Fredzia
Phi-Phi"? To jest takie bardzo marne tłumaczenie "Kubusia
Puchatka", ale ja bym to chciał mieć...

                                 Ryszard Mikke

Polskie literki (ISO-8859-2/MIME) mile widziane.
-- ==   Hiroszima'45   Czernobyl'86   Windows'95    <== --


Kubusia Puchatka.

  Odkupie "Fredzie Phi-Phi" Milne'a

Student AE w Krakowie:



 |=20
 |Nie ma ktos na zbyciu ksiazeczki dla dzieci pt. "Fredzia
 |Phi-Phi"? To jest takie bardzo marne t=B3umaczenie "Kubusia
 |Puchatka", ale ja bym to chcia=B3 mie=E6...

 |Le=BFy mi na polce, nawet nie wiem co z tym robic, szkoda
 |czytac, lepiej Kubusia Puchatka.

Ja WIEM, ze to sie nie badaje do czytania, ale ja to chce
MIEC...

                                 Ryszard Mikke

Polskie literki (ISO-8859-2/MIME) mile widziane.
-- =3D=3D   Hiroszima'45   Czernobyl'86   Windows'95    <=3D=3D --

  Czy ten cholerny kraj jest panstwem prawa ?!
A wiesz co :) N(ie)E(dukowany)K(retyński)O(wocu) tego narodu (patrz jak
pisze na tfoim poziomie to mi jakoś lepiej ----- myśleć tu nie trzeba)

NIE HCE MI SIE Z TOBOM GODOC :) Napis pod blokiem a pasuje jak ulał

masz swój mały świat i stu milowy las i pewnie jeszcze własnego kubusia
puchatka
primo : jak chcesz kogoś pouczać odnośnie pisowni to zacznij od swoich
dzieci :)
secundo : jak dorosniesz zadzwoń
tercio : a moze ktoś Cie bił w dzieciństwie że wiesz jak wygląda to totalne
znęcanie sie???

OVER & OUT

JarQ
Pozdrówka ale nie dla Ciebie Dupku :)

  mały czołg
| Grażynko,które tłumaczenie *Kubusia Puchatka* czytałaś swoim
dzieciom?

Iijaa, iijaa, od razu wyczułam subtelną pułapkę, co ma ze mnie zrobić
Kłapouchego ;))) Zabluźnię: gdy już przełamałam Wstręt i Oburzenie
Profanacją Dzieła Ukochanego w wersji Tuwim i po prostu przeczytałam
Adamczyk - bardzo mi się spodobała. Między innymi językowo: za "Iijaa"
właśnie, za Kangę i Gurka, za łożędzie - za masę smaczków jak z
Carrolla, których u Tuwim nie było, a u Milne'a są.
Ale _będę czytać_  jakby co - obie :)

g.


Tak myślałam, a od którego zaczniesz?
Grażyna

  Korekta tłumaczenia... (angielsko-skandynawskie)
Owszem, imię milusie. Cały "Kubuś Puchatek" Tuwim jest milusi. Tyle tylko,


że takie upraszczanie książki prowadzi do infantylizacji, która mnie
osobiście bardzo razi.

A czy w zamierzeniu autora książki nie była to książka dla dzieci?

Lucy

  Korekta tłumaczenia... (angielsko-skandynawskie)

| Owszem, imię milusie. Cały "Kubuś Puchatek" Tuwim jest milusi. Tyle tylko,
że takie upraszczanie książki prowadzi do infantylizacji, która mnie
osobiście bardzo razi.

A czy w zamierzeniu autora książki nie była to książka dla dzieci?

Lucy


A czytałaś ją w oryginale? Jeśli nie, to polecam.
elgar

  Grafika w Mac'ach - podsumowanie - dlugie

Robert Kois pozwoliła sobie popełnić co następuje:

: : | (zakładam, że nikt nie wpada na szalony pomysł oglądania filmu
: : | na ekranie nawet 21" desktopa).
: : Cholera, ja wpadam :( Jak mi córka okupuje DVD ze swoim Kubusiem
: : Puchatkiem czy inną Epoką Lodowcową.
: : Epoka Lodowcowa się nie podoba?
: 58 raz? ;)
: Da się.
Wiem, ale już nie musi się podobać (aż tak) :).


No w sumie fakt, ale dla tych paru tekstów warto obejrzeć.

: Pozdrawiam z praktyką.
: PS: Atlantyda się nie da tyle razy oglądać.
A tego nie widziałem. Warto?


Dużo bardziej dla dzieci niż EL. W końcu to Disney, jeżeli mnie starcza
pamięć nie myli. Ale parę cennych tekstów też jest.

Pozdrawiam

  Gdzie jest to sshd??????
Kubuś Puchatek zechciał własnoręcznie wystukać:

| A mam dziki pomysł: gdyby tak przywalać kary finansowe wszystkim
| którzy rozsyłają spam czy robale, nawet nieświadomie?
Jestem za. I to bardzo za.


To jest niemożliwe. Przy tym stopniu spiracenia rynku OS i domorosłych
stawiaczy systemów ... . Ludzie nie mają pieniędzy na legalne
oprogramowanie, a będą mieć na fachowca ?

A to już bezsens totalny. Właściwie to każdemu kierowcy należałoby
przydzielić instruktora nauki jazdy, który dbałby o to, aby kierowca
nie stwarzał zagrożenia dla innych. Idźmy dalej, postawmy za każdym
obywatelem policjanta, aby obywatel ... Kupiłem komputer to mam prawo
używać go tak jak _ja_ chcę, ale jeśli łamię przy tym prawo, rozsyłając
na przykład spam/wirusy/robaki, nawet nieświadomie, to powinienem być
za to karany. Profilaktyka, połatany system... Chcę, to robię to sam,
nie mam na to czasu/chęci/znajoności rzeczy - zatrudniam admina.
Niestety, podkreślam, niestety, ale dziś każdemu zdaje się, że zna się na
komputerach.


To są bardzo ale to bardzo lewackie pomysły, rodem z Orwella. Aż strach
pomyśleć. Totalna inwigilacja.

Widziałem maszynki do kawy, do których bez manuala nie podchodź ;)


Ja natomiast widziałem dzieci ok. 10 lat siadające do komputera z Linuksem i
posługujące się nim swobodnie w zakresie swoich zainteresowań. Barierą nie
jest system, a uprzedzenia.

  Józef Augustyn

| Może jest jakiś Kubuś Realista...Np.: Puchatek...ktorego nie
| przeraża jego uświadomiona ignorancja?
| Tak, np. ze szklaną kulą.
No -nie załapalem...!?
Co ma kula?
Może miało byc że szklanym okiem ;)


Nie, nie miało być.
Jeśli nie załapałeś, to już nie ma sensu tłumaczyć.

| A skąd pan Józef jest takim guru od homoseksualizmu?
Własnie podobno jako naukowiec i praktykujący "duszpasterz" dla
homosex...


Z tych dwóch, to co najwyżej sens ma dla mnie naukowiec.
Natomiast duszpastisz nie -- zna tylko niewielki wycinek tej grupy
społecznej. Równie dobrze można by powiedzieć, że jest także ekspertem
od kobiet i dzieci w okolicach 1 komunii św.
A więc: pudło...

A co do naukowca: w jakiej dziedzinie?

  "Rozmowy w toku"

| Jutro ma byc mowa o adoptowaniu dzieci przez pary homo.
| Postaram sie obejrzec i niczym nie cisnac w telewizor :-)


Alez telewizor nie jest temu winny.
Na glupote nie ma lekarstwa.

Mnie wystarczyła zajawka, gdzie pan podobny do prosiaczka [...]


Ale nie tego z Kubusia Puchatka ?

Już pominąwszy, że odpowiedź na to pytanie brzmi "a co w tym złego?" to
ciekawe, że panu nie przyszło do głowy, że można też adoptować
dziewczynkę.


Alez tez zostanie wychowana na geja ;]
Powiedzialabym ze 'prosiaczek' to glupia zakompleksiona swinia,
 ale swinie to takie madre stworzenia.

  Teletubisie do apelu.....
a kaczor donald ? z gola d. chodzi non stop, poza momentami gdy wychodzi spod prysznica, bo wtedy ma recznik (sic!)

a kubus puchatek? czy nie zastanawial sie nikt, dlaczego prosiaczek wszystkie ciuchy ma rozowe? i z kim kangurzyca ma nieslubne dziecko ? i czy krolik przypadkiem nie uwlaszczyl sie podczas przemian ustrojowych - bo niby skad ma tyle gruntow ? albo czy tygrys czegos nie bierze ze tak ciagle bryka ?
  Teletubisie do apelu.....
a kaczor donald ? z gola d. chodzi non stop, poza momentami gdy wychodzi spod prysznica, bo wtedy ma recznik (sic!)

a kubus puchatek? czy nie zastanawial sie nikt, dlaczego prosiaczek wszystkie ciuchy ma rozowe? i z kim kangurzyca ma nieslubne dziecko ? i czy krolik przypadkiem nie uwlaszczyl sie podczas przemian ustrojowych - bo niby skad ma tyle gruntow ? albo czy tygrys czegos nie bierze ze tak ciagle bryka ?


haha dobre !

http://video.google.com/v...377453339195560

  Książki
AB OVO -
moje ważne ksi ążki (wybór):

Victor Hugo "Nędznicy"
Fiodor Dostojewski "Bracia Karamazow"
Michaić Bućhakow "Mistrz i Maćgorzata"
Jorge Louis Borges "Fikcje"
Gabriel Garcia Marquez "Sto lat samotno ści"
Joseph Heller "Paragraf 22"
Ken Kesey "Lot nad kukućczym gniazdem"
Kurt Vonnegut jr "Rze źna numer pię Ś"
George Orwell "Rok 1984"
Herbert George Wells "Wojna światów", "Wehikuć czasu"
Ray Bradbury "Kroniki marsja ąskie"
Philip K. Dick "Ubik", "Czćowiek z Wysokiego Zamku"
Stanisćaw Lem "Solaris", "Dzienniki gwiazdowe", "Cyberiada", "Opowie ści o Pilocie Pirxie"
Janusz A. Zajdel "Paradyzja", "Limes inferior"
Ursula K. Le Guin "Czarnoksiężnik z Archipelagu" (i dalsze tomy)
J.R.R. Tolkien "Wćadca Pier ścieni", "Silmarillion"
Aleksander Majkowski " Życie i przygody Remusa"
Paweć Huelle "Weiser Dawidek"

Pomijam tu ksi ążki dzieci ąstwa i mćodo ści ("Pan Kleks", "Doktor Dolittle", Wernic, Nienacki, Szklarski, Centkiewiczowie, May, Dumas - chociaż "Kubusia Puchatka" czy "Maćego księcia" należaćoby wpisa Ś raczej na "dorosć ą" listę!).

Zdaję sobie sprawę z ogromu mych zalegćo ści (tempo życia przećomu wieków?) - muszę np. w ko ącu przeczyta Ś "Czarodziejsk ą górę" Manna (mam apetyt na to od dawna)...

ps.
A my śl o życiu Janka Meli pięknie ARe sformućować; oby śmy AD 2005 mieli jak najwięcej przedsiębiorców o KLASIE polarnika Kami ąskiego, a jak najmniej o "klasie" go ścia z elbl ąskiego "Hetmana"!
  Wejherowskie żłobki a włąściwie ich brak.
Witam.Ja mam roczna coreczke i dzisiaj bylam w zlobkuprzy ul.Ofiar Piasnicy o nazwie Przyjaciele kubusia puchatka.Nie wiem, co myslec, bo boje sie ja gdziekolwiek zostawic:)To prywatny zlobek, niby pani mila itd, ale ja mam pelno obaw.Cena za miesiac to 550 zlotych , ale nie wliczajac w to przyborow pielegnacyjnych dla malucha.Czynne od 06.30 do 17.00.W sumie to sie zastanawiam, ale jedno mi sie nie spodobalo-mianowicie, podczas przewrwy letniej ( nie wiem, akle to chyba 2 miechy) tez trzeba zaplacic cene 550 zl, mimo,ze dziecko nie bedzie chodzilo do zlobka,.jak w tygodniu np dziecko zachoruje i nie bedzie go przez zalozmy przez 2 tygodnie, to przez ten czas oddadza ci tylko za stawke zywieniowa, to jest 5 zl za dzien.To jest moim zdaniem przegiecie.Czy ktos z was moze cos na temat tego zlobka powiedziec?
  Wejherowskie żłobki a włąściwie ich brak.
W sumie tak, rozumiem to w sytuacji choroby , urlopu itd, ale uwazam,ze jesli chodzi o przewrwe letnia, to moim zdaniem ta oplata powinna byc nizsza, niz normalnie, np z 550 zl na 300.Nie moze byc tak,ze tyle samo kasy za uczeszczanie dziecka i za jego nieobecnosc.Tymbardziej,ze ja niestety nie mam urlopu w pracy przez dwa miesiace i za ten czas tez bede musiala zorganizowac opieke dla dziecka, czyli dodatkowe koszty.Owszem, panie w przedszkolu musza zarabiac, ale czemu ja w wakacje mam placic za przedszkole, do ktorego dziecko nie chodzi??
Zreszta, to jest inny temat.Ja chcialam zapytac, czy ktos z Was moze wyrazic jakas opinie na temat zlobka PRZYJACIELE KUBUSIA PUCHATKA NA UL.Ofiar Piasnicy??
  Wejherowskie żłobki a włąściwie ich brak.
Przyjacielski Żłobek Kubusia Puchatka... Opinia póki co jak najbardziej pozytywna, miłe panie, wydają się mieć podejście do dzieci, Widać "ząb czasu" na budynku ale jeszcze się trzyma Tylko ta kwota... 550 zł. a tak swoją drogą ciekawe ile oni dostają dodatku na każde dziecko jako placówka niepubliczna. Może ktoś się orientuje?
  Wejherowskie żłobki a włąściwie ich brak.
witam wszystkich serdecznie mój synek będzie od września uczęszczał do żłobka im . przyjaciele kubusia puchatka. Czy ktoś może podzielić się opinią.


Witam
Moje dzieci chodzą do ich przedszkola(synek 3,5) i żłobka(synek 10 miesięcy) na Ofiar Piaśnicy. Wożę tam dzieci z Krokowej, ponieważ oboje z mężem jeździmy do pracy do Gdyni. Dzieci są zawsze pierwsze i ostatnie wychodzą (niestety ale co poradzić). Jednak z czystym sumieniem moge polecić. panie śa bardzo miłe, mają super podejście. Maluszek już praktycznie po tygodniu się zaadaptował i mimo, że ostatnio troche obaj chorowali i nie było ich w przedszkolu, to maluszek wrócił do żłobka bez stresu. Odbieramy go z uśmiechniętą buzią, jest zadbany i dopatrzony. Nie ma żadnych problemów typu odparzona pupa lub cos w tym stylu. Panie zawsze umieja odpowiedzieć ile mniej wiecej zjadł, jak i kiedy spał itp. Pozdrawiam i życzę powodzenia w adaptacji synka w nowym miejscu.

[ Dodano: 18 Maj 2009, 15:29 ]
  PYTANIE? Dlaczego coraz mniej ludzi wierzy w MIŁOŚĆ?
DLACZEGO CORAZ MNIEJ LUDZI WIERZY W PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ?"

bo jest ona wg. mnie przereklamowana. Mówi się że PRAWDZIWA, to taka jedyna, najmocniejsza, pierwsza, która bywa ze jest niespełniona i boli..
Zdanie takie na temat miłości na pewno było w dawniejszych czasach również prawdziwe, ale nie mówiło się o tym tak otwarcie. Każdy kto był z kimś, to był częśto "bo był.." Z różnych przyczyn: bo niechciana ciąza, bo rodzice im wybierali, bo mieszkało się w sąsiedniej wsi, bo był "mały wybór", itd itd.. Wymieniać by setki tych powodów. I rozwody również nie były tak popularne. Rodzice pewnie żyli, bo żyli.. dla dobra dzieci itd. A teraz? Ktoś zakochuje się, stwierdza ze to jest miłość jego życia, a jak ona mija, to zaraz traci się wiarę w uczucie MIŁOŚCI. Ciągnie nas do ludzi, którzy będą nam światełkiem. Coraz więcej zwraca się uwagę na prawdziwość uczuć. Dlatego wg. mnie coraz mniej jest wiary w MIŁOŚĆ PRAWDZIWĄ. A czym że jest miłość?
Hmm..
Jakby to powiedział Kubuś Puchatek:
"Czasem lubi się kogoś za mocno i wtedy to się nazywa miłość"
  Ksiązki
"Mein Kampf"-Adolf HITLER

"Za moje dziecko"-Tony PARSONS

"Mężczyzna i chłopiec"-Tony PARSON

"Niezawinione śmierci"-William WHARTON

"Wspomnienia"-Walter Schellenberg

"Kubuś Puchatek"-A.A. Milne

"E.E."-Olga Tokarczuk

"Dom dzienny, dom nocny."-Olga Tokarczuk

:DDD
  Problemy Pana cibmaca vel. macieja
I`m Kubuś puchatek i`m 38 years old

A ja mam na imię Wojtek i też mam 13 lat.

Jak dla mnie Pan Maciej może mieć ADHD. Zespół nadpobudliwości. Stąd to miotanie postami. Większość dzieci z ADHD wyrasta, ale ponoć zdażają sie dorośli którym ta dolegliwość nie przeszła
  pogaduchy o tym i o owym bez złości
i tam sobie oglądała
niby co sobie oglądała? wy świntuchy jedne
semi ale wiesz dziecko może mieć wiecej niż jedna ciocie
Koniaraa, na tym forum mam wyłącznośc na tą fuche
Marta o encyklopedi to było zwiazane z ksiazkami [opowiesci z Nadri] a "ania z zielonego wzgorza" to ania
no i nie zapomni o Kubusiu Puchatku, to bardzo ważny wątek !!
  Odbył się Piknik z Rybką Lipiany 2008
W dniu 31 maja 2008 rok na Jeziorze Wądół odbyły się II Otwarte Zawody Spinningowe „Piknik z Rybką Lipiany 2008” zorganizowane przez Lipiański Klub Wędkarski. W zawodach uczestniczyło ponad 60 uczestników z całego kraju. Organizatorzy przewidzieli także wiele innych atrakcji dla wszystkich uczestników i mieszkańców Lipian. W tym dniu zorganizowano także: Turniej Par Brydża Sportowego „O liść lipy”, turniej piłki siatkowej Old Boyów, rzut spinningiem do celu, konkurs plastyczny, i łowienie rybek na magnes dla dzieci. Imprezę uświetniły swoimi występami takie zespoły jak: kapela „Bez zagrychy”, chór „Konsonans” pod kierownictwem Pani Małgorzaty Alwin, zespół „Swojaki” pod kierownictwem Pani Elżbiety Cichackiej, a także dzieci z Przedszkola im. Kubusia Puchatka w Lipianach. Gościem zawodów spinningowych byli: Pan Maciej Kuroń oraz Bohdan Smoleń.
II Otwarte Zawody Spinningowe wygrał Marcin Tomczak z Lipian, który otrzymał główną nagrodę ufundowaną przez Burmistrza Lipian w postaci łódki wraz z silnikiem motorowym.
Wieczorem o godz. 19 rozpoczęła się zabawa taneczna podczas której przygrywał zespół "Pałkersi"
Wszystkim uczestnikom i zwycięzcą serdecznie gratulujemy i zapraszamy ponownie w przyszłym roku. lipiany.pl
  Bajki :D
Zainspirował mnie lecący dziś w TV "Kubuś Puchatek i Hefalumpy". Czy nie uważacie, że dzisiejsze "nowe" bajki są trochę... nieodpowiednie dla dzieci? Opiekowałem sie kilkoma maluchami i np. widziałem jak po seansie "Atomówek" 6ścio letnie dziecko chciało "wypruć flaki kotkowi" bo atomówki tak robiły. Może mi sie wydaje, ale jednak to co kiedyś puszczali <za mojej młodości xP> czyli bajki Disneya, które -każda, bez wyjątku- miały jakieś głębsze przesłanie było lepsze dla dziecięcej psychiki xP.
Wiem, że to forum żeglarskie, ale... w offtopie chyba można podyskutować sobie o wszystkim, prawda? ;P
Pozdrawiam
  poronione pomysły
O ile mnie pamięć nie myli to Reksio obściskiwał się z jakimś innym psem, czyż to nie jest jawna propaganda homoseksualna?! A Smerfy - całe stado samców i tylko jedna przedstawicielka płci pięknej, jak się to ma do lansowanego ostatnio modelu rodziny?! A Kubuś Puchatek - idealny przykład konsumpcyjnego trybu życia, ciągle tylko miód i miód, prawie jak znienawidzone komuchy!? Gumisie =- pędza jakieś nieznane specyfiki, co może skłaniać bezbronne dzieci do eksperymentów z twardymi narkotykami i alkoholem !? Uważam, że nasze forum, jako głos oburzonych obywateli zaistniałą sytuacją, powinno dać sygnał Rzecznikowi Praw Dziecka odnośnie innych przejawów niszczenia światopoglądu młodych Polaków. Tak dalej nie może być!!
  Asterix i Obelix rasistami!!!! =)
sory czy wszystkie bajki muszą poruszać "społeczne problemy, z jakimi muszą się borykać młodzi ludzie" ta no fakt każde dziecko musi wiedzieć jak zdobyć jak najwięcej pokemonów
albo jak dzięki swojej nadprzyrodzonej mocy zabić za jednym ciosem 10 przeciwników... no pewnie bez tego sobie w życiu nie poradzi... jeszcze chwila i zaczną się czepiać kubusia puchatka bo miał czerwony sweterek to pedał i króliczka bo ciągle krzyczał na tygryska że skacze mu po marchewkach a to szerzy przemoc w śród dzieci Idiotyczne
PS: zgadzam się z tobą Pusia
  Czy Teletubisie promują homoseksualizm? Nowe śledztwo PIS-u
BC zauważa: teletubisie na celowniku rzecznika
Polskie zamieszanie wokół teletubisiów zauważyły już zagraniczne media. Wypowiedź rzecznik praw dziecka, Ewy Sowińskiej komentuje dzisiaj BBC.
BBC nie tylko przytacza wypowiedź Sowińskiej, przypomina także, że polskie władze oświatowe wydały wojnę "promocji homoseksualizmu" w szkołach oraz, że Polska została skrytykowana przez PE za stosunek wobec mniejszości seksualnych.

BBC informuje także o inicjatywie RMF FM, który zachęca swoich słuchaczy do głosowania na "najbardziej podejrzaną" bajkę dla dzieci. "Maile od słuchaczy często wskazują na fakt, iż Kubuś Puchatek miał tylko męskich przyjaciół"... - informuje strona internetowa BBC.(...)

źródło:onet.pl

A później się wszyscy dziwią ze się z nas śmieją za granicą
  Najlepsze Kawały
Żona mi mówiła żebym przestał się masturbować.
-Dlaczego? - spytałem - Przecież to normalne!
-Bo dzieci próbują zjeść obiad.

Lew jako król puszczy nakazał wszystkim zwierzętom przynieść po kawałku mięsa dla niego. Jeżeli któreś zwierzę nie chciało by tego uczynić miał je wychłostać chu*em po plecach. Króliczek myśli sobie "Skąd ja wezmę mięso? Zaniosę mu marchewki, może się nie skapnie". Jak pomyslał tak zrobił. Lew się wkur*ił i chłosta zajączka kutachem po plecach. Królik płacze i się śmieje.
-Czemu płaczesz? - pyta lew
-Bo boliii!
-A czemu się smiejesz
-Bo jeżyk jabłko niesie

Płyną łódką Kubuś Puchatek i Prosiaczek. Nagle... łódka zaczyna tonąć. Zwierzątka w szoku, bo żadne nie umie pływać. Kubuś bierze wiosło i.... pierdoluuuuuut Prosiaczka w łeb.
- Za co, Kubusiu?!
- A co robić?! CO, KU*WA ROBIĆ?!
  Bełza za drzwi
Jeszcze jedna ważna rzecz: ograniczenie objętości programu przez np. zmniejszenie liczby lektur przy jednoczesnym zwiększeniu wysiłku na myślenie i rozumienie, nie oznacza obniżenie wymagań. Przeciwnie - to właśnie zakuwanie na pamięć (które niestety zupełnie wystarcza do ukończenia szkoły z dobrymi ocenami) jest akurat najłatwiejszą częścią nauki, tyle że dosyć czasochłonną.
Emi, nie pie....(prz), Moja córcia (IV klasa szkoły podstawowej) ma chemię, fizykę i biologię w przedmiocie o nazwie przyroda - pani od tego przedmiotu powiedziała, że jak dzieci zapamiętają 25% materiału to będzie szczęśliwa.
Historia to osobny rozdział, bo każdą lekcję muszę z nią przerabiać od początku i na odwyrtkę niż to robi pan w klasie (zupełnie jak mój Ojciec ze mną za komuny). Program języka polskiego jest tak przeładowany, że lekturę, którą córcia przeczytała w okolicach Bożego Narodzenia, zaczęli przerabiać na Wielkanoc.
Z matematyki przerabiają potęgi i pierwiastki. Do tego dochodzą dwa języki obce, przy czym język francuski odrabiamy 'na czuja'.
Więc ja się pytam: jakie ograniczenie materiału? Wywalenie "Kubusia Puchatka", "Potopu" czy Gombrowicza z Mickiewiczem ma być na to wszystko receptą?
A może tak magicy z Menisu czy MENu (czy jak to się tam zwie) zamiast brać wzorce z Zachodu, przypatrzyliby się lepiej sprawdzonym przez lata metodom nauczania, bo każdy naród ma swoją specyfikę, a najgorsze są eksperymenty na dzieciach.
  Detskij Mir w pakiecie Viva TV
Detskij Mir w pakiecie Viva TV

15 listopada do oferty rosyjskiego pakietu VIVA TV dołączy kanał dla dzieci o nazwie Detskij Mir. W ofercie kanału można znaleźć najlepsze rosyjskie kreskówki wyprodukowane przed wieloma laty, a także nieco nowsze filmy animowane dla najmłodszych. Detskij Mir to kanał całodobowy.

Detskij Mir to przede wszystkim arcydzieła studia filmowego Soyuzmultfilm, takie jak:

Chłopiec i Karlsson - 1968-1970
Wilk i Zając - 1969-1993
Krokodyl Gena - 1969-1983
Muzykanci z Bremy - 1969-1973
Kubuś Puchatek - 1969-1972
38 Papug - 1984-1988
Mowgli - 1967-1971
Królowa Śniegu - 1957

Oprócz rosyjskich produkcji znajdą się także produkcje z innych krajów, w tym z Bolek i Lolek z Polski:

Przygody Kota Leopolda - 1981
Przygody Kapitana Vrungelya - 1979
Alicja w Krainie Czarów - 1981
Bolek i Lolek - 1963
Lisek Vuk - 1981
Krecik - 1956

Pakiet VIVA TV dostępny jest z satelity Express AM2 (80°E).

info:
http://satkurier.pl/news/43763/detskij-mir-w-pakiecie-viva-tv.html
  urodzinki dla dziecka w Krakowie
Urodziny dla Twojego dziecka

Każde dziecko marzy o wyjątkowych urodzinach, każde z nich czeka na tę wyjątkową chwilę - tort, goście, prezenty

Drogi rodzicu!!
Jeśli co roku zastanawiał się jak zorganizować niezwykłe urodziny/imieniny dla swojego dziecka?

Spełnij jego marzenia, aby przeżyło ono niezapomniane chwile w gronie przyjaciół i znajomych.

Dołożymy wszelkich starań by przyjęcia urodzinowe, czy też przyjęcia zorganizowane z innej okazję, miały wyjątkowy charakter i były niezwykłym przeżyciem.

Mamy do wyboru:
- Urodziny ogólne - idealne rozwiązanie dla osób, które nie chcą wybrać jednego tematu urodzin (gry, konkursy, zabawy taneczne i plastyczne)
- Urodziny tematyczne - oparte na wątkach z bajek. Przykładowe scenariusze urodzin:
 Piraci
Kubuś Puchatek
 Roboty
 Kraina baśni
 Franklin
 Karaoke
 Olimpiada
 Bal księżniczek i rycerzy
 Wróżki
 Zabawy z chustą animacyjną
 Na farmie

Podczas urodzin zapewniamy:
• dekoracja sali
• opieka animatorki, która prowadzi całą zabawę czuwając nad bezpieczeństwem i dobrą zabawą gości
• malowanie buziek
• gry i zabawy
• rekwizyty i pomoce do zabaw
• laurka dla solenizanta

Smakołyki dla małych gości mogą przynieść Państwo z domu lub skorzystać z naszej oferty.
Istnieje możliwość zamówienia przez Tup-Tusia tortu, pizzy itp.

Koszty:
300zł - do 12 dzieci
350zł - powyżej 12 dzieci
  Bajki dla Dzieci
Wielka księga bajek jest fajowa, tylko rzeczywiście wielka i trochę nieporęczna. Faktycznie Brzechwa i Tuwim jest dla młodszych dzieci. Ale u nas najpierw była czytana przez nas, a teraz gdy córka nauczyłą się samodzielnie czytać, łatwiej jej poradzić sobie z prostszymi tekstami - Brzechwa jest na topie . Poza tym najbardziej lubi książeczki z bohaterami bajek - o Kubusiu Puchatku, Noddym, Król Lew itd. Zresztą szczerze mówiąc lubi chyba wszystkie książki
  Nie ma jak Kubusiowe książeczki:)
Przecież dzieci kochają Kubusia Puchatka i jego przyjaciół ze Stumilowego Lasu:) Jak można nie czytać dzieciakom takich książeczek:P są takie kolorowe, mają duże obrazki i literki dla początkujących;) . Nie zawierają przemocy, promują właśnie to co najlepsze:P. Wiem co mówie heheh bo sama lubie czytać te bajeczki:)
  Nie ma jak Kubusiowe książeczki:)
[quote="magdziuleńka"]Przecież dzieci kochają Kubusia Puchatka i jego przyjaciół ze Stumilowego Lasu:) Jak można nie czytać dzieciakom takich książeczek:P są takie kolorowe, mają duże obrazki i literki dla początkujących;) . Nie zawierają przemocy, promują właśnie to co najlepsze:P. Wiem co mówie heheh bo sama lubie czytać te bajeczki:)[/quote]
Pewnie, że Kubuś jest najlepszy .
  watpliwości
Kubusiu Puchatku, wyjasniam, ze trenowalem troche boks i nauczyli mnie tam jak "zapalic w pojedynczy glupi leb", teraz zaczynam treningi thai boxu,ale z KM nie rezygnuje, bo uwazam ze mozna tam sie jednak czegos nauczyc (jeszcze zeby grupa byla mniej liczna...,ale to juz inna sprawa).
A bylem tez kiedys dzieckiem i pamietam te pojedynki polekcyjne. Konczylo sie zawsze niegroznie, bo przypominalo to najbardziej zapasy. Jakbysmy znali Krav Mage, to zapewniam Cie, ze bylaby ona wykorzystana, a dzieci mimo, ze niby wiedza co moze byc niebezpieczne, to na pewno maja mniej skrupolow i mniej sie tym przejmuja. Nawet w swietle kodeksu sa praktycznie bezkarne. Dzieci mecza zwierzatka,inne dzieci z klasy, a wiele z nich wyrasta na porzadnych ludzi.
[/quote]
  Taoizm
...stresy w pracy itp. No to taki ktos po godzinach pracy (gdzie byl urzedowo konfucjanistą- służbistą) miał dość porządku i zasad społecznych, i sobie wracał do natury, hodując zlote rybki, ptaszki podglądając, wiersze po pijaku pisząc i generalnie szalejąc, jak nikt nie widział...

A jak czytałem "Tao Kubusia Puchatka" to tak ładnie wszystko wyglądało

Już nie lubię taoistów

Co do Zen, to miałem kiedyś (dawno dawno temu) okazję spotkać na obozie Tai Chi (organizowanym chyba przez ludzi od Tomasza Nowakowskiego) ludzi co to się zajmowali Zenem. Przynajmniej tak mówili W każdym razie skusiłem się raz na uczestnictwo w ich "obrzędach" na świeżym powietrzu, i to co pamiętam to:
* absolutnie całkowicie niezrozumiały bełkot
* przeświadczenie o tym, że nagle znalazłem się wśród czubków
* przecudowne dziecko, którego rodzice chyba chcieli, żeby razem z nimi się "pobawiło" w Zen, a które (jak to dzieci mają w zwyczaju) z czterech czy pięciu patyków zorganizowało sobie... samochód, i podczas gdy ja próbowałem się "wczuć" w to co się wokół dzieje, ono spokojnie i radośnie metodą brummm brum brum tiii diii! brrrrrrr uuuuum... pokonywało kolejne "kilometry"
Czyli ogólnie była to farsa. Z tym, że to się nijak ma w moim odczuciu do (o kurde, zapomniałem nazwy... Toany? Chyba jakoś tak) paradoksów, zadawanych do rozsupłania przez Mistrza, będących kolejnymi krokami Ucznia w drodze do Oświecenia

Pozdrawiam,
Adam
  Motywy dziewczyn
Cytat:
A tak powaznie, to jest w psychologii takie zjawisko ktore sie nazywa projekcja.

Pawle, niewykluczone ze masz racje. Jednak faktem jest rowniez i to, ze kobiety lubia sie podobac. W szczegolnosci lubia prowokowac mezczyzm. To jest naturalny mechanizm biologiczny, ktory lezy w ich naturze. Pragna przyciagnac samca reproduktora, ktory umozliwi im rozmnozenie. Zreszta sam wiesz, co sie dzieje jak kobieta urodzi dziecko. Wtedy jej chec bycia atrakcyjna schodzi na dalszy plan i wlasciwie przestaje dbac o wlasna urode, przynajmniej w stopniu takim, jak przed zajsciem w ciaze. Wyjasnienie jest proste. Z biologicznego punktu widzenia, przyciaganie mezczyzm do siebie nie jest wtedy potrzebne. Wiec i na sex za bardzo nie ma ochoty i trwa to wlasciwie przez caly okres karmienia piersia. Dopiero jak przestanie karmic pojawiaja sie miesiaczki i zabawa zaczyna sie od nowa. Bo biologicznie jest gotowa do dalszego rozmnazania sie. Wiec jezeli ta piersiasta dziewczyna nie byla karmiaca matka, to wytlumaczenie przedstawione przez Kubusia Puchatka pozostaje w mocy.

Nie przeginajmy z tym feminizmem i meskim szowinizmem.

Marcin
  Komputer poteguje agresje.

Atari napisał/-a:

Z ręką na sercu mogę przysiąc że w tych Kubuś Puchatek nie bierze karabinu i zaczyna strzelać do Krzyśka

zagrałabym w tą grę xDD

A tak na poważnie,to sądzę,że gry nie wzbudzają w nas agresji.Przecież wszystko jest dla ludzi , ale z umiarem. I o tym "ale" należy pamiętać.Poza tym nie wiem czemu wszyscy się czepiają tych gier...W TV leci pełno filmów promujących mordobicie.A te bajki dla dzieci na Jetix i tak dalej wcale nie są lepsze...sama jak ich trochę z młodszą siostrą pooglądałam nie wiedziałam czy z tego trzeba się śmiać czy płakać....
  Seksualność bajkowych postaci
Też właśnie słyszałam o tej jakże istotnej dla pani poseł sprawie. Tak naprawdę to nie wiem czemu akurat teletubisie - bajka moim zdaniem kompletnie wyprana ze znaczenia czy jakichkolwiek podtekstów (no chyba, że zauważalnych dla dzieci czy dorosłych, którzy szukają "drugiego dna" czy chorzy na teorię spisku xD). Czasem słucham o takich "nowinkach" i sama się zastanawiam jak tacy ludzie mogą sprawować urząd rządowy, czy naprawdę nie ma ciekawszych zajęć?
No ale fakt jest faktem, że mam naprawdę ubaw kiedy w wiadomościach słucham o homo tinki-winky (czy jak mu tam, sorki ^^). A jeszcze te inne bajki "nieodpowiednie" dla dzieci, jak chociażby Kubuś Puchatek i Krzyś trzymający się za ręce, czy Bolek i Lolek, którzy równie dobrze "obeszliby się" bez Toli ;P
Reasumując myślę, że powinniśmy odłączyć się od jakichkolwiek form przekazu.... hehe of course never!!!

Drink rum, have fun, forget sorrows mate!
  Seksualność bajkowych postaci
Bajki puszczane w Telewizji to zło!
Oto kilka przykładów, przez te rzeczy moje dziecko może spaczyć sobie Psychikę!

- Tom i Jerry używają wyrafinowanych metod zadawania sobie przemocy, uczą dziecko brutalności!
- Miś uszatek nigdy przed snem nie Odmawiał pacierza
- Kubuś Puchatek to Leń i nie zna Umiarkowania w Jedzeniu
- Bolek i Lolek śpią w jednym namiocie
- Świnke z "Misia uszatka wychowuje ciocia". Czyżby rodzice nie byli coś nie teges ? I do tego się obżera
- Królik z Kubusia Puchatka - Chciwość

To takie kilka przykładów!
Popieram Puszczanie tylko Poprawnych bajek jak "Hellsing" lub "Ninja Scroll"!
Moje dziecko będzie miało jakiś poprawny wzór!

Grażyna Pompka, Częstochowa.

I must drink more rum, mate.
AnKANE are you sailing with me ?
  38 część pogaduszek Mamusiek około-lipcowo-czerwcowych! ;-)
Witaski wieczorową porą

Dziecko mi zasnęło dziś w objęciach Kubusia Puchatka słodki widok,nawet fotkę strzeliłam

Ja kibicuję Turcji obstawiam 2:1

Jejku tak poczytałam ile Wy ważycie i zastanawiam się o co tyle krzyku... wszystkie zgrabne laski... ja to przy Was dopiero waga ciężka 74 kg przy wzroście 164 cm

Jakaś mega nieszczęśliwa się z tym nie czuję tylko dostaję szału jak nie mogę sobie nic kupic na doopkę
A niedługo ruszę na zakupy ciuchowe na wesele i aż się boję...

Kurcze liczę na to,że jak wrócę do pracy to troszkę zrzucę ale dietka by się jakaś przydała

Ech... zazdroszczę takim co nie mają problemów z figurą,u nas to niestety genetyczne i teraz po ciąży mam identyczną figurę jak moja mama tylko ona bidulka ma jeszcze większy kłopot z zakupem ciuchów bo jest niższa.

[ Dodano: Sro Cze 25, 2008 21:52 ]
  Jesienno -zimowe cięzaróweczki - i ich wyścig na porodówke

kupiłam sterylizator aventa, pokrowiec na buteleke tez aventa (co prawda teraz sie to nie przyda ale na pozniej jak znalazł) kilka zabawek dla Martynki, moze tak ją przekonam...no i karuzelkę z kubusiem puchatkiem, ale nie kreci się więc za tydzień pojade i oddam babce...i powiem zeby sobie w buty wsadziła...jak pytałam czy działa to powiedziała ze dopiero kupiła na aukcji i ze nie wie...wrrr no się zdenerwowałam...ale to nic, pojade za tydzień i oddam
w ogole to poprałam i poprasowałam dzis reszte Martynkowych pierdułków...pieluchy tetrowe i flanelowe, reczniczki i takie tam...więc juz wszystko gotowe...oprocz samej Martynki...


Fajne zakupki, tyle, ze... potem okazuje sie, ze wiele rzeczy jest zbednych. Ja sama przy pierwszym dziecku szalałam, a potem... sprzedawałam, bo stwierdzilam, ze niektóre bajery zupełnie nieprzydatne. No ale wszędzie tak kuszą, że i to, i to, i to niezbedne... A na dodatek wszystko takie ładne :)
No ale, szarlotka, ja Ci zyczę oczywiście, żeby wszystko okazało się przydatne :)

Która jutro rodzi?????
  Pazdziernikowe mamusie i ich malenstwa cz.4
no tak ale jakby niebylo Kubus to wcześniak...a z wcześniakami, jak mawiał Kubuś Puchatek (teraz u nas na topie!), to nigdy nic nie wiadomo
...a na piersi to rzeczywscie nie powinno być raczej większych kłopotów. Nawet może być kupa raz na tydzien, pod warunkiem, że dziecko ewidentnie sie nie męczy nie mogąc niczego wycisnąć..Z Kasia była kupa w pakiecie raz na tydzien, Piter sie rozmienia na drobne i jest przynajmniej raz na dzien... a bywało, że co pielucha do złotko.....
  Książki - co czytacie najczęściej?
ja jak przystało na skrzywionego zawodowo pedagoga bardzo lubię czytać książki o tematyce pegagogicznej, psychologicznej i terapeutycznej. Ale raczej nie koniecznie podręczniki.
Dla osób zainteresowanych problemami młodych i rodzin polecam książki Doroty Terakowskiej "Poczwarka" i "ono"

Ponadto interesuję się problematyką uzależnień, a szczególnie zagadnieniem po części z tego gruntu czyli Dorosłymi Dziećmi. Altualnie czytam książkę Jima Conway'a "Dorosłe Dzieci Rozwiedzionych Rodziców". Sprawa jest o tyle poważna, że w swoim otoczeniu często spotykamy Dorosłe Dzieci, ale nie wiemy o ty, że nimi są (często oni sami też tego nie wiedzą). Znajomośc tego zagadnienia pomaga w zrozumieniu innych i daje większą możliwość pomocy takim osobom. Korzystna taka wiedza jest również w przypadku, kiedy pracuje się z dizećmi czy młodzieżą (można im pomóc wygrać życie, pomimo iż dom rodzinny troche wypaczył w nich prawdziwy obraz świata)


To miłe żw ktoś mnie pozdrawia
Ps. Uwielbiam Kubusia Puchatka!!!!!!
  Ksiazki, czyli co czytacie
moje ukochane opowiadanie pt" Puc, Bursztyn i goście" (kto wie co to jest temu konia z rzędem ).

Ja wiem, co to jest!

Ja zawsze bylam troche na bakier z lekturami.Tzn., kiedy wszyscy czytali Anie z Zielonego Wzgorza, Dzieci z Bullerbyn etc., ja czytalam rzeczy, ktorych juz dzis nie pamietam i nic w tym dziwnego, bo pewnie niewiele z nich rozumialam. Nie bede sie wymadrzac i rzucac nazwisk autorow, bo popekacie ze smiechu. Chyba tak mi sie przejadly te wszystkie nadete lektury, ze jako dorosla osoba z przyjemnoscia nadrabiam dzis zaleglosci w tzw. klasyce mlodziezowej i naprawde polykam je w duzych ilosciach. Byly natomiast ksiazki w tej mojej durnej mlodosci, do ktorych chetnie i dzis wracam. Jedna z nich byla "Ksiega z San Michele" Axela Munthe, druga trylogia ksiezycowa Jerzego Zulawskiego, przede wszystkim "Na Srebrnym Globie". Takze "Takie sobie bajeczki" (Just so stories) Kiplinga i oczywiscie Kubus Puchatek. Ale to tylko poczatek listy!
  Kubuś Puchatek
Witam
Już czwarty tydzień ściągam Kubusia Puchatka, obiecałem dzieciom. Już mi
ręce opadają. Jak mi ktoś pomoże, nawet zapłacę. Na inne równie ładne bajki
też chętnie reflektuję. Będzie nam b. miło jak ktoś pomoże.

pzdr
TomM

  Czesc, zastalem Jolke? :)
odpowiadam na pytanie, które rozpoczęło ten wątek:

nie ma chyba trafniejszego sformułowania niż powszechnie znane:

"z przekładami jest jak z kobietami: piękne nie są wierne i vice versa".

to pewnie mogłoby być mottem naszej grupy.

natomiast w nawiązaniu do:

Ale lokalizacja nie wszędzie "robi dobrze". Pan Łoziński na ten przykład
zgwałcił dzieła prof. Tolkiena lokalizując je do tego stopnia, że
tłumaczył imiona własne. Hobbit i trylogia nie są dziełami naszego kręgu
kulturowego, dlatego odrywanie ich od anglosaskich korzeni (z wrzutami
skandynawskimi) uważam za złą robotę.


chciałbym podać inny przykład:

w przypadku kubusia puchatka było dokładnie odwrotnie. właśnie ta lubiana
powszechnie, standardowa wersja jest właśnie bardzo zaawansowaną lokalizacją
np. z imionami bohaterów tłumaczka (zdaje się: Irena Tuwim), zrobiła
praktycznie to samo, co Łoziński w trylogii Tolkiena. i jakoś to nikomu nie
przeszkadzało.

a tymczasem nowszy przekład, fredzia phi-phi, nie został powszechnie
zaakceptowany, mimo, iż był bliski oryginałowi: nie zawierał zdrobnień,
dopisanych wierszyków itd. Dlaczego tak się stało? Czy przypadkiem nie jest
tak, że po prostu przyzwyczajamy się do tego, co jest pierwsze? A może po
prostu dawniejsze tłumaczenia były bardziej rzetelne, bo tłumacze mieli
więcej czasu?

i jeszcze o puchatku na licencji disneya: nabyłem ostatnio dzionek-szalonek.

zresztą bardzo mi się spodobała: o ile mi wiadomo, wanda chotomska tłumaczką
nie jest. ma za to wspaniały warsztat i dorobek. jeśli dobrze się
zorientowałem koncepcja tej książeczki polega na tym, że disney daje
licencję i ramowy scenariusz historyjek (wytyczne?), które potem "tłumacz"
po prostu PISZE po polsku - przez co brzmi to, i czyta się dziecku, bardzo
przyjemnie. co powiecie na takie rozwiązanie?

  do Adii

no dzieci wszystkie moje czekaly na Kubusia Puchatka
Nie moglem ich zawiesc
Kurcze - jeszcze nie sciaga skrzyneczka :-(
Grendel


to ile masz tych dzieci?
10-20?
hihihi

Adii

  Pluszowy Kubus Puchatek
Gdzie kupie ŁADNEGO Pluszowego Kubusia Puchatka?

W sklepach w ktorych byłem (real, świat dziecka -Wrzeszcz) wybor marny,
misie dosc koszmarne.
Mozecie mi cos polecić Gdynia sopot gdańsk .
o 15 przejezdzam przez wszystkie te miasta i moge gdzies wstąpić.

  Jak zachecic ?

Czy ktos z PT grupowiczow moglby mi podpowiedziec,
jaka lektura bylaby najwlasciwsza, zeby zachecic
13-latka do zapoznawania sie z filozofia ?


A "Kubusia Puchatka" już czytał? :) Tam jest dużo
"dobrej filozofii" :)

Ładowanie dziecka w teksty stricte filozoficzne,
może zniechęcić - niewiele zrozumie, nie wciągnie
się, nie starczy mu zaparcia i się zniechęci.
Do filozofii należy dochodzić samodzielnie
i koniecznych etapów rozwoju umysłowego
chyba nie należy odwracać na siłę.

Własne doświadczenia młodego człowieka
są zwykle zbyt małe, żeby wiele rzeczy zrozumieć.
Najpierw musi się "nauczyć życia".
Raczej bym podsuwał dobrą beletrystykę.
Potem dopiero taką, która zmusza do
"niestandardowego myślenia".  Może coś z Lema?
Najpierw te lżejsze - polubi, to sam przejdzie do
cięższych.
Może coś z klasyków?  Don Kichot chyba
za ciężki, ale można spróbować pierwszą część.
Może "Podróże Guliwera"? Ja to przerabiałem na dwa etapy:
po wersjach dla dzieci, całkiem mnie zainteresowała
wersja dla dorosłych.

Oprócz tego, niestety dawno temu, za komuny,
w pisemku "Horyzonty Techniki dla Dzieci"
były krótkie, fabularyzowane opowiadanka
o naukowcach, filozofach, rozmaitych odkryciach
i wynalazkach - czy zna ktoś jakiś tego odpowiednik?

W podobnym wieku łyknąłem "Kubusia Fatalistę"
i do dzisiaj jestem deterministą :) Gdy
to doprawiłem Szwejkiem, Orwellem, Dostojewskim
i Bułchakowem, to już mi żadna filozofia nie
była "straszna" :)

mjk

  Skurwysyny i degeneraci

http://www.albasrah.net/images/iraqi-pow/iraqi-pow1.htm


To wojna dziecko ...
moze poczytaj raczej kubusia puchatka a nie udawaj twardziela ...

stary

  mały czołg
Grażyna:
[...]

"Granice mojego języka są granicami mojego świata"- parafrazując
odrobinę.


No właśnie. Dziecko ma prawo do innych granic świata niż dorosły.

Dziecko Moniki myśli analogią: skoro "samochodzik" to ?
I oczekuje prostej odpowiedzi - której nie ma.
Jeśli mu podasz analogiczny "czołgik" - zrobi potem "słonik"i...
"domik". Dasz mu "czołguś" - będzie "tatuś" i "butuś".


Zrobi. I raz trafi, a raz nie. Jak je poprawisz, więcej się nie pomyli.

Bo dla niego analogia jest metodą porządkowania sobie świata.


Dla dorosłych też.

Dlatego od początku zaproponowałam Monice, żeby dziecku zająć uwagę
fascynującą możliwością różnych reguł dla różnych małych rzeczy, a
wśród nich przemycić i tę, że czasami nie nazywa się małych czołgów
ani "czołżkiem", ani "czołgikiem", ani "czołgusiem". Nie ma też
"morzka", "morzusia" ani "morzunia".


Nie zapominaj miła koleżanko, że do takich rozmów trzeba mieć odpowiednie
przygotowanie. My przecież nic o Monice nie wiemy. A jeśli się przygotowania
nie ma, to całe pokolenia naszych babć i nianiek mówiły do dzieci używając
zdrobnień i wilelu uczonych z tych dieci powyrastało.

[...]
Gdybyś przy swoim dziecku powtarzał za nim "kalolyfel" w radosnym
zachwycie, to dopiero od kolegów z podwórka musiałoby się dowiadywać,
jak to naprawdę jest z tymi kaloryferami :))


Od kolegów z podwórka, to on się nauczy innych słów i lepiej jak się ich nauczy
od kolegów z podwórka, niż od rodziców.
Grażynko,które tłumaczenie *Kubusia Puchatka* czytałaś swoim dzieciom?
Grażyna

  mały czołg

Grażyna:
[...]
| "Granice mojego języka są granicami mojego świata"- parafrazując
| odrobinę.

No właśnie. Dziecko ma prawo do innych granic świata niż dorosły.


Jak najbardziej. Zakreślanych z dala od znajomości takich słów jak
:formant, słowotwórstwo, frekwencja :) I równie daleko od
"czołgusiów" - tu się różnimy dopiero.

Nie zapominaj miła koleżanko, że do takich rozmów trzeba mieć
odpowiednie
przygotowanie. My przecież nic o Monice nie wiemy. A jeśli się
przygotowania
nie ma, to całe pokolenia naszych babć i nianiek mówiły do dzieci
używając
zdrobnień i wilelu uczonych z tych dieci powyrastało.


Wiemy, że rozsądna, bo przyszła skonsultować :))
A tu musiałabym wpaść w mój ulubiony i nie do tej grupy temat
specyfiki naszych czasów, jesli chodzi o bałwochwalczy stosunek do
dzieci. Zimny wychów przez wieki widział w dziecku albo małego
dorosłego, albo niepełnowartościowego dorosłego, co skutecznie
chroniło przed zagłaskiwaniem, również w sferze języka.  Może zostawmy
sobie na kiedy i gdzie indziej?
[...]
Grażynko,które tłumaczenie *Kubusia Puchatka* czytałaś swoim


dzieciom?

Iijaa, iijaa, od razu wyczułam subtelną pułapkę, co ma ze mnie zrobić
Kłapouchego ;))) Zabluźnię: gdy już przełamałam Wstręt i Oburzenie
Profanacją Dzieła Ukochanego w wersji Tuwim i po prostu przeczytałam
Adamczyk - bardzo mi się spodobała. Między innymi językowo: za "Iijaa"
właśnie, za Kangę i Gurka, za łożędzie - za masę smaczków jak z
Carrolla, których u Tuwim nie było, a u Milne'a są.
Ale _będę czytać_  jakby co - obie :)

g.

(od jutra remont wymagający wyłączenia komputera - żeby nie było, że
nieuprzejmie nie odpowiem :))

  troche (OT) przyklady nienajlepszych tlumaczen
Witam serdecznie,
kieruje tutaj moje pytanie, bo mam nadzieje ze wielu tlumaczy korzysta z tej
grupy. ale do rzeczy, chcialam zapytac
czy znacie jakies  ksiazki angielskie, ktorych przeklady na polski nie sa
najlepsze? np moze czytaliscie cos w oryginale i tlumaczenie i napotkaliscie
pewne niedoskonalosci
generalnie szukam jakichs materialow do mojej pracy licencjackiej z zakresu
translatoryki i chcialabym sie oprzec na jakich zrodlach i pokazac niektore
bledy

z gory dziekuje za kazda pomoc
pzdrawiam
Monika

PS: nie mam na mysli zadnej poezji czy jakis naukowych ksiazek, raczej cos
przygodowego obyczaj itp, badz ksiazki dla dzieci

pzdr

Witam serdecznie,
kieruje tutaj moje pytanie, bo mam nadzieje ze wielu tlumaczy korzysta z tej
grupy. ale do rzeczy, chcialam zapytac
czy znacie jakies  ksiazki angielskie, ktorych przeklady na polski nie sa
najlepsze? np moze czytaliscie cos w oryginale i tlumaczenie i napotkaliscie
pewne niedoskonalosci
generalnie szukam jakichs materialow do mojej pracy licencjackiej z zakresu
translatoryki i chcialabym sie oprzec na jakich zrodlach i pokazac niektore
bledy


Błędy w tłumaczniach to temat bardzo obszerny, niemal jak sama translatoryka.

krótkiej wymiany możemy zauważyć, że czym innym jest przekład ogólnie
nienajlepszy (czasem wręcz nie dający się czytać), a czym innym błędy,
pojawiające się w przekładzie dobrym (vide "Harry Potter") czy wręcz wybitnym.
Bo i najlepszym zdarzają się wpadki, pani Ireny Tuwim nie wyłączając.
Wspominałam tu już kiedyś o błędach, które znalazłam w słynnym Kubusiu
Puchatku, mimo to nadal uważanym przeze mnie za przekład genialny, na którym
pokolenia tłumaczy lileratury mogłyby się uczyć. Dwa znaleziska podałam w
wątku "The people's Europe" z 28.02.2003, obiecałam dać pełną listę, ale czas
wciąż dla mnie niełaskawy...

Ty możesz zrobić to samo: wziąć dwujęzyczną wersję książki, która cię
interesuje (albo oryginał plus przekład) i po prostu zacząć uważnie czytać.
Sporo klasycznych pozycji literatury dzięcięcej jest dostępnych w oryginale on-
line, np. Tomek Sawyer, więc nie trzeba od razu kupować nie wiadomo ilu
książek. Gorągo zachęcam. Własne "śledztwo", to rzecz o wiele ciekawsza, niż
pójście wyłącznie tropem wyłapanych przez kogoś "kwiatków". Wniosłabyś do
transaltoryki świeży powiew i sama przy okazji sporo skorzystała. Nie obawiaj
się, że trafisz na przekład bezbłędny. Takich nie ma.

Lama (tłumacz literatury :-))

  Korekta tłumaczenia... (angielsko-skandynawskie)
Hania:

A mnie się wydaje, że sentyment z okresu dzieciństwa odgrywa ogromną rolę.
"Snu nocy letniej" Barańczaka jakoś nikt za spolszczanie imion nie
krytykuje...


Co do sentymentu z dzieciństwa, to masz absolutną rację. Pisałem tylko, że IMO
to _nie_jedyny_ powód i powszechnie znane wersje tłumaczeń po latach mocno
wtapiają się w naszą kulturę, więc sądzę, że nie ma sensu ich z niej rugować
(choćby nie były najtrafniejsze).
A co do "Snu...", to mogę ja pokrytykować? Mogę? ;-) Nie, nie będę...

No właśnie, bo książki dla dorosłych wolno tłumaczyć wielokrotnie.


Chyba trafiłaś w sedno - dorośli mniej się będą oburzać niż dzieci, że im się
robi wodę z mózgu, ciągle zmieniając imiona bohaterów ulubionej bajki :-)
Weźmy na przykład "Pippi Langstrumpf". Ja znałem ją jako Fizię Pończoszankę,
później zmieniono jej imię na Pippi, ale Pończoszanka już została. Swoją drogą
wydaje mi się, że to lepiej, ale dlatego, że już w dzieciństwie imię Fizia mi
się nie podobało i wiedziałem, że to naprawdę była Pippi L.

Owszem, imię milusie. Cały "Kubuś Puchatek" Tuwim jest milusi. Tyle tylko,
że takie upraszczanie książki prowadzi do infantylizacji, która mnie
osobiście bardzo razi.


Hm. "Kubuś fatalista" też brzmi bardziej infantylnie niż Jacques...

Czyli ganisz tłumaczkę za przemądrzałość. Ja tam nie będę rzucać
kamieniami... :-)))


Masz rację, trochę przesadziłem. Na pewno chciała dobrze.
Ale... jest chyba subtelna różnica między poprawianiem (innej tłumaczki), bo
się wie jak ma być, a poprawianiem, bo się myśli, że się znalazło jedyne
możliwe słuszne rozwiązanie - które okazuje się pomyłką (Winifreda - Winnipeg).

W sumie nie twierdzę, że przekład całej książki jako "Fredzia" jest zły.
Abstrahując od samego imienia, które mnie otrząsa, zapewne jest dobry i
zdecydowanie wierniejszy (chociaż, jak wiadomo, wierniejszy nie znaczy
piękniejszy). Bardzo mi się np. spodobał pomysł z Kangą i Gurkiem. Jednak

wielu pokoleń.
Bardzo celny wydaje mi się komentarz Elgar:

Dwie myśli po przeczytaniu Hani i Adama:
1. Być może "Fredzia" nie jest książką dla dzieci.
2. Być może "Fredzia" nie zastępuje "Kubusia", ale jest inną książką.


Pozdrawiam
AdamS

  PoleĂŚcie fajne przedszkole...
Polecam przedszkole im. Kubusia Puchatka przy ul. Derdowskiego, profesjonalne przygotowanie dzieciaków, do nauki w podstawówce. Wychowawczyni naszego dziecka potwierdza, że grupa dzieci, z tego przedszkola wyróżnia się z po śród innych...
... a my ślałem, że one tylko się bawi ą
  Wątek depresowców
Oj Olik Olik... nie doluj. Wierz mi - polowa tych rzeczy nie jest Ci potrzebna.

Wanienka? - ja wlazilam do wanny z malym i zanim sie obejrzalam sam "plywal" w wannie. Wanienka bylaby zbednym wydatkiem.
Mata do przewijania? - radzilismy sobie na naszym lozku z podlozonym recznikiem. Z reszta nigdy nie zdarzylo sie, zeby maly cos zabrudzil.
Koszule nocne do karmienia... hm... ja spalam w podkoszulku i spodniach od pizamy. Zwykly T-shirt sie sprawdzil w 100%.

Ciuszkow dla dziecka nie kupuj za duzo, bo raz, ze strasznie szybko rosnie - dwa, wiekszosc czasu i tak bedzie spedzalo na spaniu w lozeczku, albo wozku.

Dziecko to walce nie musi byc straszny wydatek. To medialna propaganda i reklamy powoduja, ze my matki chcemy to wszystko miec, bo to niby tak zycie ulatwia... no i slicznie wyglada...

Ja tutaj tez chodzilam "chora" i zielona ze zlosci jak maz mi nie pozwalal wydawac pieniedzy na te wszystkie sliczne, malutkie rzeczy. Smoczusie z kubusiem puchatkiem. Dupaaaa - mlody mial gdzies smoczki. Przepiekne ubranka - koszule w kratke i dzinsiki 0-3 m-cy... kolezanka mu kupila, on to mial na sobie moze 2 razy.
Pieluchy... szybko przerzucilismy sie z Pampersow, na pieluchy z Tesco. TAKA sama pielucha, a o 30% taniej i wierz mi te wszystkie gadki o "trzymaniu wilgoci z dala od skory dziecka" ... bzdura. Jak dziecka nie wymyjesz i nie posmarujesz kremem (tez nie musi byc Bepantem czy inne cholerstwo) to i tak sie odparzy. Te siuski nie zamieniaja sie tam cudownie w NIC. Nasz maly przelecial 2 lata na zwyklej wazelinie i ani razu nie mial zadnego odparzenia. Takie przyklady moglabym mnozyc, a poniewaz jestesmy z daleka od naszych mam, uczylismy sie na wlasnych bledach.

Zrelaksuj sie i nie daj sie zwariowac... bedzie ok, a jak masz jakies pytania, to wal smialo.
  Wybory w Wejherowie
a ten znacie NTNR jak kto ś ma dzieci i ogl ądał Kubusia Puchatka powinien zna Ś
  Wybory w Wejherowie
NTNR jak kto ś ma dzieci i ogl ądał Kubusia Puchatka powinien zna Ś
ogl ądałam Kubusia Puchatka.....mam dziecko ale chyba o jedno za mało bo nieznam tego skrótu
  Wybory w Wejherowie
a ten znacie NTNR jak kto ś ma dzieci i ogl ądał Kubusia Puchatka powinien zna Ś
- już podpowiadam : No To Na Razie !!!

[ Dodano: Czw Wrz 28, 2006 1:57 pm ]
  Nowe przygody Kubusia Puchatka -dla dzieci powyzej 18 lat ;)
http://www.puchatek.jeja.pl/

a TO ilustracja obrazujaca czego mozna sie spodziewac
  tylko dla dzieci???
A Kubuś Puchatek??
I jeszcze Edith Nesbit, Pięcioro dzieci i coś - ależ to wzbudzało emocje!:)
  WIERSZE, RYMOWANKI, WYLICZANKI ...
ma dal waszych dzieci wyliczanke Kubusia Puchatka
Policzymy co sie ma
mam 2 dłonie łokcie 2
2 kolana nogi 2 wszystko pięknie zgadza się
dwoje uszu oczka 2 no i buzie tez cię ma
a ponieważ buzia je
chciałbym buzie tez mieć 2 pozdrawiam
  Sens podziału na kategorie względem pasów.
Bogumile, znamy się poniekąd, stąd wiesz, jakie mam poglądy na wiele spraw.
Widzisz, bjj jest o tyle innym sportem niz judo czy sportowe jj, że jego specyfika wymaga takiego podziału. Pokrótce:

- zawody są dla każdego, a nie tylko dla czołówki, która ćwiczy od dziecka. stąd kategorie zaawansowania. czy śmiałbyś się z MP judo czy zapasów w dzieciach starszych czy kadetach? dywizje pasów to jest ich odpowiednik. oczywiście są też nieliczni jak na razie juniorzy, ale weź pod uwagę, że wielu z nas zaczyna trening w wieku już dyskwalifikującym do wyczynu w innych dyscyplinach. bjj to sport dla każdego, żaden trener z miłym uśmiechem nie powie ci, żeś za stary. każdy ma szanse spróbować. w innych sportach jest zatem podział pod względem wieku, u nas pod względem zaawansowania.

- najbardziej prestiżowa jest dywizja czarnych pasów, racja. ale skąd się mają brać jej zaprawieni w walkach zawodnicy? gdzie mają zdobywać doświadczenie, jeśli wcześniej nie stoczą setek zwycięskich walk turniejowych w niższych dywizjach? a nie stoczyliby, gdyby nie było tego systemu. to jest też element szkolenia w bjj, przez stopniowanie trudności na zawodach. wyniki, jakie zawodnicy bjj osiągają w konfrontacji z zawodnikami innych styli, są wymownym świadectwem właściwego doboru metod.
zdaje się, że to Kubuś Puchatek pisał kiedyś, że jego największym sukcesem trenerskim było móc się przyglądać, jak jego chudzi chłopcy z 1,5 roku stażu walczą jak równy z równym z przypakowanymi judokami z 10 lat na tatami.

Taka jest specyfika tego sportu, tak samo jak równie niezrozumiałe dla ludzi z zewnątrz ważenie w gi tuż przed walką. Wszystko jest celowe i wszystko ma swoje miejsce.

Natomiast mnożenie kategorii wiekowych w najstarszych rocznikach to już rzeczywisty bezsens... IMHO powinni być (oprócz dzieci): juniorzy, seniorzy, odlboje i koniec.
  Czy ktos z was chcialby pracowac w policji?
Kubuś Puchatek wrote: Cytat: Jacu$, mieszkasz w Lodzi, miescie bezrobocia i nedzy, mowisz o marnych zarobkach w policji, w jakim innym zawodzie w Twoim miescie, na poczatek, dostaje sie np. 1800zl na reke? Jaki to zaradny tyle dostaje?
Na poczatek kubelek zimnej wody na glowe: mlody policjant dostaje ok. 1400 zlotych na reke. O ile nic sie nie zmienilo (nie sledze tych spraw na biezaco, bo mnie nie dotycza) to tym mlodym jest sie co najmniej przez pierwsze 3 lata. Jest to taki okres probny, w ciagu ktorego moga mlodego w kazdej chwili pozegnac. Dopiero po tym okresie staje sie policjantem w sluzbie stalej. Jesli sie myle to niech ktos mnie poprawi.
Nie dyskutujemy tu o tym, czy bezrobotny dostajac propozycje pracy w policji ma ja przyjac czy odrzucic. Dyskutujemy na temat, czy ktos o potencjalnie duzych mozliwosciach wyboru dobrze platnej pracy powinien zostac policjantem (bo to go rajcuje). Znam kilka osob (niestety sporo mlodszych ode mnie), ktore skonczyly studia i zatrudnily sie w roznych firmach, gdzie dostaly sluzbowe samochody i wysokie pensje. Cena za to jest calkowita dyspozycyjnosc dla firmy i bywanie gosciem w domu ale takich ludzi stac na utrzymanie rodziny, kupienie mieszkania lub wybudowanie domu i inne przyjemnosci.
Znam tez autentyczne zdarzenie gdy taki mlody czlowiek postanowil rozstac sie z firma, poniewaz urodzilo mu sie dziecko i zapragnal pracy od 8 do 16 z wolnymi sobotami i niedzielami. Przeczytal ogloszenie w gazecie, ze pewien wydzial KGP w W-wie szuka inzyniera na stanowisko, na ktore nadawalby sie w zwiazku ze swoja specjalnoscia. Przyszedl na rozmowe kwalifikacyjna i zostal pozytywnie oceniony ale gdy zadano mu pytanie ile chcialby zarabiac to powiedzial, ze zgodzi sie na 50% tego, co do tej pory zarabia w firmie. Kiedy powiedziano mu ile maksymalnie moze dostac to wstal i rzekl: "przepraszam ale chyba pomylilem ogloszenia" i wyszedl.
To nie jest kawal znany w colej Polsce. Wiem dokladnie ile zarabial wczesniej i ile mu zaproponowano. To bylo kilka lat temu.
Tak, czy inaczej CarpeDiem zrobi po swojemu. Ja wiem co bym zrobil na jego miejscu ale to moje prywatne zdanie, z ktorym nikt nie musi sie zgadzac.
  Seksualność bajkowych postaci

Cytat:

Popieram Puszczanie tylko Poprawnych bajek jak "Hellsing" lub "Ninja Scroll"!
Moje dziecko będzie miało jakiś poprawny wzór!



Zapomniałeś tylko o Elfen Lied i twoje dziecko wyrośnie na wzór cnoty, kultury i pacyfizmu :P. Precz z przesiąkniętymi chorymi motywami i aluzjami bajkami jak "Kubuś puchatek" czy "Bolek i Lolek" ! :P

Cytat:

- Tom i Jerry używają wyrafinowanych metod zadawania sobie przemocy, uczą dziecko brutalności!
- Miś uszatek nigdy przed snem nie Odmawiał pacierza
- Kubuś Puchatek to Leń i nie zna Umiarkowania w Jedzeniu
- Bolek i Lolek śpią w jednym namiocie
- Świnke z "Misia uszatka wychowuje ciocia". Czyżby rodzice nie byli coś nie teges ? I do tego się obżera
- Królik z Kubusia Puchatka - Chciwość



Do tego bym dorzucił:

- DeeDee wszystko niszczyła i rozwalała dookoła. Nasze dziecko stanie się chuliganem.
- Dexter za dużo pracował i popsuły mu się oczy, bo nosi okulary. Czyżby ta postać nie propagowała pracoholizmu ?
- Krowa i kurczak. Ta bajka przecież może spowodować, że będziesz chciał zjeść swojego braciszka lub siostrzyczkę !
- Miś Yogi. Toż to największa herezja, on nauczy nasze dzieci, że bycie złodziejem nie jest złe.
- Top Cat tego, że posiadania własnego gangu to super rzecz.
- Scooby Doo propaguje obżartstwo, to przecież niedopuszczalne.

Ogólnie nie bedę oryginalny i też napiszę, że Sowińskiej (tej posłance) się naprawdę nudzi. Jakby nie miała ważniejszych spraw na głowie. Poza tym to kobieta, która popiera zakazanie aborcji kobiecie zgwałconej. Wogóle można ją poważnie traktować ? I oczywiście szukanie tych aluzji to głupota. Pozdrawiam.
  Nasze Avatarki
A ja mam Kubusia Puchatka i jego przyjaciół...dlaczego bo uwielbiam od dziecka kubusia , a że ludzików z forum traktuje jak przyjaciół dlatego wybrałam taki Avatarki
  Tarantino & Rodriguez: Grindhouse
marek, rozumiem Cię doskonale, ja wytrzymałem chyba tylko 20 minut "Pulp Fiction", dłużej nie mogłem zdzierżyć...

Lepiej sobie Kubusia Puchatka z dzieckiem pooglądać, to przynajmniej ma sens
  18.12 Katowice: DEERHOOF (USA)
Może komuś się udało przegapić tę dobrą wiadomość.

http://en.wikipedia.org/wiki/Deerhoof
http://www.myspace.com/deerhoof



---

+ Contemporary Noise Sextet, Kristen, Emiter
Jazz Club Hipnoza od g. 18

---

recenzja ostatniej płyty:

DEERHOOF – "Offend Maggie" / Kamil Antosiewicz

Deerhoof od 12 lat trenuje balansowanie pomiędzy popem a wyszukanym konstrukcyjnie rockiem. Ich najnowsza płyta nie wnosi nic nowego do wizerunku grupy. Ale czy po zespole, który nie wydał słabej płyty, można oczekiwać rewolucji?

Znakiem rozpoznawczym pochodzącego z San Francisco kwintetu jest basistka i wokalistka Satomi Matsuzaki. W kontrze do jej słodkiego, ocierającego się o infantylność śpiewu są instrumenty, które brzmieniowo mają więcej wspólnego z post-punkiem, avant-rockiem czy avangardowym jazzem niż dalekowschodnim easy listening. Deerhoof jest w rzeczywistości nieco spokojniejszym krewnym zwariowanych Japończyków z Melt Banana, którzy z siłą torpedy prują przez noise-rockowe terytoria. Choć ich najnowsza płyta jest w rzeczywistości najspokojniejsza z dotychczasowych, pod lukrowaną powierzchnią kryje niejedną atrakcję.

Deerhoof nieco spuścił z tonu i w kilku momentach ociera się o kameralne, spokojne granie – bez charakterystycznego nerwu i erupcji riffów. "Buck And Judy" mogłoby być ilustracją do przygód pary szmacianych prosiaczków. Chwilę później łatwo zgubić się w synkopowanych i połamanych przejściach "Snoopy Waves", który, w charakterystyczny dla zespołu sposób, ma tylko jedną zwrotkę, nie posiada refrenu i ni z tego ni z owego nagle się kończy. Ta radość z nieschematycznego pisania piosenek przysparza sporo radości przy słuchaniu "Offend Maggie", gdyż absolutnie niczego nie można być pewnym.

Deerhoof należy do składów, których płyty nie różnią się znacznie od siebie – tak jak i w przypadku Sonic Youth, czy Stereolab, nie jest to wadą. Przy ich połamanych punkowych piosenkach mogą z powodzeniem bawić się dzieci i dorośli. Gdy muzyczne gusta maluczkich okrzepną i będzie im się chciało wrócić do surrealistycznego okresu w swoim dzieciństwie, podobnie jak w "Kubusiu Puchatku" czy "Alicji w krainie czarów", uda im się odkryć drugie i trzecie dno.
  tak dla rozluznienia ;-)
Amerykanski dziennikarz pyta polskiego ministra, jak ukladaja sie
stosunki naszego kraju z ZSRR.
- Doskonale. My im dajemy mieso, a oni biora od nas zboze.

O 3 w nocy Maz buzi Zone i podaje jej szklanke wody i 2 aspiryny.
Zona: Zwariowales po co mnie budzisz?
Maz: Masz kochanie tabletki na bol glowy.
Zona:Przeciez nic mnie nie boli idioto!
Maz: MAM CIE!

Facet budzi sie rano patrzy przez okno a tam wielkie korty tenisowe,
Anna Kurnikova, Martina Hingis, po prostu same gwiazdy tenisa... Nie
moze w to uwierzyc, wybiega przed blok patrzy - faktycznie to prawda!
Obok siedzi jego sasiad i patrzy na to wszystko, facet pyta:
- Tyy... Jak to sie stalo?!?!? Skad to!?!?
- A wiesz.... hmmm, mam zlota rybke, to ja zrobilem...
- Taaa!!! Kurcze pozycz mi ta rybke na 15 minet!
- Spoko masz.
Facet pobiegl do domu, i mowi:
- Zlota rybko, chce miec WIELKA gore zlota...
Pstrhrhrssstschk - pojawia sie WIELKA gora... blota.
Facet biegnie, do sasiada i mowi:
- Ty, qrde, ta twoja rybka jest jakas trefna, chcialem wielka gore zlota
a ona zrobila wielka gore blota...
- No, a ty myslisz, ze ja chcialem wielki TENIS?!?!

Idzie sobie przez las wielki knur. Ale taki zaje...... Podchodzi lis i
mowi:
"Spadaj!" - a knur go buch! I lis spi.
Idzie dalej - patrzy: Wilk. "Spadaj wilk" - a wilk do niego z
piesciami - buch buch i wilk spi. W koncu przyszedl niedzwiedz i mowi -
"Spadaj swiniaku" - po chwili misio spi.
Po chwili knur podchodzi do malej chatki, puka - i pyta:
- Dzien dobry, jest Kubus Puchatek?
- Nie, poszedl po miod, czy cos przekazac?
- Taaaaaak - ze Prosiaczek z wojska wrocil!

Policja dala ogloszenie w sprawie pracy - szukali blondynek. Zglosily
sie trzy na wstepne rozmowy. Policjanci badaja ich inteligencje.
Pokazuja zdjecie faceta (lewy profil) i pytaja sie:
- Co moze Pani powiedziec o tym czlowieku ?
Blonydnka1 patrzy i patrzy i mowi:
- On ma tylko jedno ucho...
Komisja zalamana wyrzuca blondynke1 i prosi nastepna. Znow to samo
zdjecie i pytanie. Blondynka2 patrzy i mowi:
- On ma tylko jedno ucho...
znow wyrzucili i znudzeni zadaja pytanie trzeciej..
Blondynka3 patrzy i mowi:
- On nosi szkla kontaktowe.
Gliniarze wertuja papiery - i rzeczywiscie facet nosi szkla. Pytaja sie
jak to wydedukowala. Blondynka3:
- Nie moze nosic okularow bo ma tylko jedno ucho...

w szpitalu urodzilo sie 3 dzieci murzyniatko, krakowiek i warszawiak.
Niestety pielegniarki pomieszaly dzieci i gdy przyszedl pierwszy tatus
(a byl nim pan z Krakowa) mowia jak wyglada sytuacja:
- my nie wiemy niech pan sobie wybierze dziecko.
Facet mysli mysli i wybral murzyniatko.
Pielegniarki na to:
- no co pan ? jest pan pewien?
Na to Facet
- AAAA pierdole nie bede ryzykowal warszawiaka!

Jedzie facet samochodem. Obok siedzi zona. Dopuszczalna predkosc 100
km/h.
Facet jedzie mniej wiecej z ta predkoscia. Nagle zona rozpoczyna
monolog:
- Juz Cie nie kocham. Po dwunastu latach po slubie chce rozwodu.
Maz nic nie mowi tylko przyspiesza do 110 km/h. Zona mowi dalej:
- Pokochalam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
Maz nic nie mowi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
Zona przystepuje do rozwazania warunkow rozwodu:
- Chce dzieci!
Maz nic nie mowi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chce dom i samochod!
Maz dalej nic nie mowi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chce aby wszystkie karty kredytowe i akcje byl na moje nazwisko.
Maz dalej nic nie mowi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja juz mam wszystko co mnie potrzeba!
Maz przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
Maz skreca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zeby:
- Poduszke powietrzna!!!

Fizyk, biolog i matematyk obserwuja pusty dom. W pewnym momencie weszly
do niego dwie osoby, a za chwile wyszly trzy.
Fizyk: To jest blad doswiadczalny.
Biolog: To proste - rozmnozyli sie.
Matematyk: Jezeli teraz jeszcze jedna osoba tam wejdzie, to dom znowu
bedzie pusty.

Jest rok 2050. Tatus przechadza sie z synkiem po Manhatanie. Nagle
dochodza do ogromnego i pustego placu.
- Tutaj synku przed 50-ma laty stalo World Trade Center- opowiada
ojciec.
- A co to World Trade Center? - pyta maly chlopiec.
- To byly takie dwa ogromne wiezowce, chluba Ameryki, najwyzsze na
Manhatanie.
- A co sie z nimi stalo? - ponownie pyta synek
- Zostaly zniszczone przez arabskich terrorystow - odpowiada ojciec.
- A co to sa Arabowie?

 



Dlaczego dzieci nie potrafią uczyć się matematyki
Dlaczego dzieci nie potrafią uczyć
dla dzieci do pobrania
dla dzieci i młodzieży
dla dzieci Kraków
dla dzieci Labirynty
DLA DZIECI ŁATWE
dla dzieci na dobranoc
dla dzieci on-line
dla dzieci Szczecin
dla dzieci w Krakowie
dla dzieci darmowe
dla pan domu
Dlaczego nikt mnie nie
dla inżynierów elektryków
  • program odleglosci drogowe w europie
  • piatek trzynastego ii
  • allegro;wozki;spacerowe;uzywane
  • rynkowa wartoB6E6 samochodow
  • okres galanta